Przebudowa fabryki w Pile rozpoczęła się w listopadzie 2008 r., a została zakończona pod koniec sierpnia 2009 r. Nowa fabryka w ciągu roku może dostarczyć na rynek ponad 300 tys. metrów sześciennych bloczków. To materiał wystarczający do wybudowania ok. 5,5 tys. domów rocznie, czyli 15 dziennie. Moce fabryki po modernizacji zwiększyły się o 100 proc. Wcześniej zakład mogło opuścić 150 tys. metrów sześciennych bloczków rocznie.
Coraz nowocześniej
Modernizacja objęła całkowitą automatyzację linii dozowania, krojenia i pakowania. Ta ostatnia została wyposażona w nowoczesny manipulator kompletujący bloczki. Zgodnie z zasadami ochrony środowiska w procesie produkcji nie powstają odpady. Wartość inwestycji wyniosła 7 mln EUR. Fabryka w Pile to czwarty zakład (obok fabryk w Ostrołęce, Sieradzu i Miliczu) produkujący bloczki Ytong w Polsce.
W latach 2006 – 2009 na modernizację swoich zakładów produkcyjnych Xella wydała ponad 100 mln zł. W fabryce Ytong w Pile park maszynowy w niemal 100 proc. stanowią nowe urządzenia i maszyny. Unowocześniona linia umożliwi produkcję i wprowadzenie od maja na polski rynek nowego produktu – bloczków Ytong Energo, które spełniają zaostrzone normy cieplne.
- W dobie rosnących cen nośników energii domy energooszczędne to przyszłość. Już teraz obserwujemy, że inwestorzy pytają, jakie będzie roczne zapotrzebowanie na energię potrzebną do jego ogrzania, a którą w prosty sposób można przeliczyć na pieniądze – mówi Cezary Szeszuła, prezes Xella Polska.
Energooszczędny zachód
Pilska fabryka będzie zaopatrywała klientów z regionu Polski północno-zachodniej.
- Zarówno Wielkopolska, jak i Dolny Śląsk poprzez powiązania historyczne, zawsze patrzyły na to, co dzieje się za zachodnią granicą. Także nowe trendy europejskie czy światowe najwcześniej znajdują swoje odzwierciedlenie właśnie na tych terenach. Tak też jest w przypadku budownictwa. To właśnie w tych regionach obserwujemy budowy domów energooszczędnych, a nawet pasywnych z wykorzystaniem naszych produktów. Także z regionu zachodniej Polski dostajemy zapytania od architektów odnośnie zastosowania naszych produktów w budynkach o niskim zapotrzebowaniu na energię – podkreśla Szeszuła.
