Czytasz dzięki

16-letnia batalia o czerwone ferrari

Wyścigowe ferrari z lat 50. poprzedniego wieku jest przedmiotem prawnych sporów, które niedługo wreszcie mogą się zakończyć

Historia tego auta mogłaby posłużyć jako wątek przewodni dobrego filmu akcji. Znane nazwiska, liczne procesy i roszczenia zgłaszane od Paragwaju po Szwajcarię, a w środku całego zamieszania odrestaurowane i błyszczące ferrari 375 Plus z 1954 r. Samochód trafił w ubiegłym roku w ręce Lesa Wexnera, właściciela koncernu L Brands, do którego należy firma produkująca kobiecą bieliznę Victoria’s Secret. Bogacz kupił auto podczas aukcji domu Bonhams za 16,5 mln USD.

LOKATA Z NIESPODZIANKĄ:
LOKATA Z NIESPODZIANKĄ:
Kiedy ekscentryczny inżynier amerykańskiej armii, który pracował przy słynnym projekcie Manhattan w czasie drugiej wojny światowej, kupował w 1958 r. spalone ferrari za 2,5 tys. USD, raczej nie miał pojęcia, że pojazd stanie się najbardziej pożądanym samochodem na Ziemi.
BONHAMS

Ostatnim bezspornym właścicielem był Karl Kleve, inżynier wojskowy i projektant, który zmarł w 2003 r. w wieku 90 lat. — Kiedy ekscentryczny inżynier amerykańskiej armii, który pracował przy słynnym projekcie Manhattan w czasie drugiej wojny światowej, kupował w 1958 r. spalone ferrari za 2,5 tys. USD, raczej nie miał pojęcia, że pojazd stanie się najbardziej pożądanym samochodem na Ziemi — pisze Jeremy Hodges z agencji Bloomberg. Ferrari niszczało przez trzy dekady w posiadłości Kleve’a w Cincinnati, nim zostało skradzione w drugiej połowie lat 80. Auto zostało kupione przez belgijskiego przedsiębiorcę i trafiło do Antwerpii.

Celnicy skonfiskowali resztki maszyny, bo Kleve zgłosił kradzież, ale władze stanęły po stronie przedsiębiorcy. Następnie samochód nabył Jacques Swaters, diler Ferrari, były kierowca wyścigowy i przyjaciel samego Enzo Ferrariego, założyciela legendarnej włoskiej firmy. Swaters zabrał się za pieczołowite odrestaurowanie wraku. Kolejny rozdział tej historii otwiera się w 1999 r., kiedy Kleve lokalizuje auto i potwierdza swoją własność numerem podwozia.

Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
×
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Swaters płaci 625 tys. USD, żeby zatrzymać pojazd. Dziesięć lat później, po śmierci Kleve’a i Swatersa, córka dilera Ferrari składa pozew, w którym argumentuje, że Kleve naruszył umowę sprzedaży, bo nie przekazał niektórych części samochodu. Dodatkowo roszczenia dotyczące własności zgłasza dwóch innych kolekcjonerów — jeden z Ohio, drugi ze Szwajcarii. W 2013 r. cztery strony uzgadniają porozumienie i wygaszenie roszczeń, co pozwala Bonhams wystawić auto na aukcji i rozkręcić marketingową kampanię. Bieliźniany miliarder Wexner kupuje roadstera podczas Goodwood Festival of Speed.

Czerwone ferrari ciągle jednak czeka na spokój, bo po aukcji rusza lawina kolejnych pozwów. Wexner pozywa Bonhams, twierdząc, że firma nie poinformowała go o nierozstrzygniętych sporach własnościowych.

Bonhams pozywa córkę Kleve’a za rzekome naruszenie warunków umowy zawartej przed sprzedażą. Bloomberg informuje jednak, że to nie koniec, bo dom aukcyjny pozwał o oszustwo pewnego sprzedawcę z Paragwaju, który wysłał list na trzy dni przed aukcją, twierdząc, że jest właścicielem auta.

Bonhams, chcąc uniknąć anulowania aukcji, zgodził się zapłacić dilerowi 2 mln GBP. Wszystkie pozwy zostały złożone w Londynie, a tamtejszy sędzia ma raz na zawsze załatwić sprawę.

Kolejna rozprawa we wrześniu. O co taka wojna? Ferrari 375 Plus jest rzadkim i cenionym przez kolekcjonerów samochodem. Takie auta mają w swojej kolekcji m.in. znany projektant mody Ralph Lauren i Giorgio Perfetti, miliarder oraz współwłaściciel koncernu, do którego należy marka Mentos.

— Ten pojazd razem z kilkoma innymi wszedł już w sferę sztuk pięknych — mówi poetycko Dave Kinney, wydawca „Hagerty Price Guide”, czyli przewodnika po cenach zabytkowych samochodów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane