Specjalista w raporcie z 8 marca wydał rekomendację "kupuj" z ceną docelową 20 zł. Specjalista zaznaczył, że ze względu na niską kapitalizację (obecnie to nieco ponad 31 mln zł) oraz płynność obrotu akcjami, a także duże uzależnienie wyników od przebiegu procesów inwestycyjnych kilku największych klientów jest to inwestycja o podwyższonym ryzyku, ale mimo to radzi "kupuj" i nie wyklucza, że duża skala projektów, które Mostostal może realizować, może skutkować w przyszłości tym, że prognozy trzeba będzie za jakiś czas podnieść. Na razie Krzysztof Pado szacuje, że w tym roku firma zwiększy przychody ze 110 mln zł w 2016 r. do niespełna 120 mln zł i po 5 mln zł straty w ubiegłym roku wypracuje 0,5 mln zł zysku netto. W 2018 r. zysk ma sięgnąć 2,5 mln zł.
- Na bazie opublikowanych planów inwestycyjnych głównych klientów spółki spodziewamy się, że najbliższe lata mogą pozwolić odbudować portfel zleceń w podstawowej działalności. Szczególnie zwracamy uwagę na zakładany mocny wzrost wydatków inwestycyjnych w PKN Orlen w obszarze rafinerii i petrochemii w Polsce (ze względu na lokalizację czy zbudowane referencje historycznie jest to główny klient spółki). Na 2017 rok spółka ma zakontraktowane spore zakresy prac w Lotosie (EFRA i remont). Liczymy także na potencjalne wyjście spółki na rynki zagraniczne w dłuższym terminie - dodaje Krzysztof Pado.
