W rok wiele może się zmienić. Po złożeniu wniosku o upadłość w połowie 2025 r., spółka MultiQure, czyli dawny Pure Biologics, przeszła metamorfozę - najpierw pozyskała 4 mln zł z ratunkowej emisji, a w kwietniu tego roku rozpoczęła negocjacje z Biofundem, które ostatecznie zakończyły się wejściem funduszu do akcjonariatu.
Teraz spółka dostała wotum zaufania od dwóch inwestorów instytucjonalnych - w czwartek, 7 sierpnia, NN OFE i Esaliens TFI poinformowali o objęciu - odpowiednio - 8,86 i 9,75 proc. akcji spółki nowej emisji. Dzięki niej giełdowy biotech pozyskał 50 mln zł na rozwój platformy multiQure, w ramach której powstawać mają terapie genowe przeciwko chorobom poliglutaminowym. Flagowy projekt - według przedstawicieli spółki - może przynieść przełom w leczeniu choroby Huntingtona. Choroba Huntingtona należy do grupy ciężkich, postępujących schorzeń neurodegeneracyjnych o podłożu genetycznym. Obecnie nie istnieje zarejestrowana terapia pozwalająca na skuteczne zatrzymanie rozwoju choroby.
Taka była cena emisyjna akcji serii S. Na GPW kurs jest prawie trzy razy wyższy.
Platforma multiQure jest wciąż na etapie przedklinicznym, co oznacza, że skuteczność terapii nie była testowana u ludzi. Ma jednak wkrótce zostać zweryfikowana - i to przed formalnym rozpoczęciem badania klinicznego I fazy. Spółka planuje je prowadzić w Polsce, ale w reżimie regulacyjnym amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA).
Głównym akcjonariuszem spółki został Biofund Capital Management (49,99 proc.), fundusz zarejestrowany w USA i kierowany przez doktora Krisa Siemionowa i profesora Paula Lewickiego. Inwestorom giełdowym jest znany z przeprowadzonej w podobny sposób inwestycji w telemedyczną spółkę Medicalgorithmics. 14,99 proc. akcji należy do współpracującego z Biofundem wehikułu inwestycyjnego JD Copilot. 7,44 proc. akcji należy do ACRX , podmiotu powiązanego z Michałem Kojeckim, inwestorem giełdowym znanym z działającego w branży gier PlayWaya..
