20 lat GPW minęło, obywatel najważniejszy

Adrian Boczkowski
opublikowano: 15-04-2011, 00:00

Rynkowa koalicja rusza w Polskę z promocją idei inwestowania. Odwiedzi stolice 49 dawnych województw.

Resort skarbu, brokerzy, władze GPW, KDPW, SII i emitenci zwierają szyki, by aktywizować akcjonariat obywatelski

Rynkowa koalicja rusza w Polskę z promocją idei inwestowania. Odwiedzi stolice 49 dawnych województw.

Jutro najstarsi stażem polscy inwestorzy będą świętować. Minie 20 lat od pierwszej sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). 16 kwietnia 1991 r. pierwsze zlecenie złożył klient CDM Pekao (pierwszy członek GPW). Inwestorzy mieli do wyboru papiery pięciu sprywatyzowanych spółek, a o codziennej sesji czy handlu z domu przez sieć można było jedynie pomarzyć.

Ogromna dynamika

Z pierwszych emitentów tylko odzieżowy Próchnik wciąż widnieje w tabeli notowań. Skanska ściągnęła z giełdy Exbud, a NKT — Kable. Krosno zbankrutowało, podobnie jak Tonsil. Ten znak upływającego czasu nie przekreślił jednak niezwykle szybkiego tempa rozwoju GPW.

Podczas pierwszej sesji wartość obrotów wyniosła 1,9 tys. zł przy 112 zleceniach. Przez 8,5 miesiąca 1991 r. obroty akcjami wyniosły 15 mln zł (po denominacji), a na koniec grudnia kapitalizacja 9 notowanych spółek wyniosła 161 mln zł. Dzięki szybkiemu rozwojowi polskiej gospodarki i rynku kapitałowego, po 20 latach giełdowe statystyki są już zupełnie inne. W I kwartale tego roku obroty akcjami doszły do 70 mld zł przy około 200 tys. zleceń na sesję. Liczba emitentów przekroczyła już 400, a kapitalizacja krajowych spółek — 570 mld zł. Warszawska giełda stała się więc już większa niż wiedeńska, która może pochwalić się 240-letnią historią i która pretendowała do miana regionalnego centrum finansowego. Tę rolę przejęła jednak skutecznie GPW, do czego nie potrzebowała spektakularnych przejęć.

Na GPW jest już 29 spółek zagranicznych, a w kolejnych miesiącach zdecydowanie ich przybędzie (głównie spółki ukraińskie). Sukcesem okazał się również rynek terminowy, który wystartował w 1998 r., a obecnie jest numerem cztery w Europie. Oprócz tego GPW może cieszyć się sukcesem parkietu dla małych spółek (NewConnect ruszył w 2007 r.), na którym obecnych jest już blisko 230 emitentów. Sama GPW zadebiutowała na giełdzie w listopadzie zeszłego roku. Drobni inwestorzy w ramach tego IPO złożyli aż 323 tys. zapisów.

Czas na drobnych

W ubiegłym roku resort skarbu ogłosił, że wprowadza nową formułę prywatyzacji, której zadaniem jest budowa szerokiej bazy inwestorów indywidualnych wśród Polaków. W tym celu do drobnych graczy miało trafiać około 30 proc. ofert przy zachowaniu limitu zapisu na jedną osobę.

— Chodzi o to, by wyeliminować lewary i ułatwić zakup akcji zwykłym ludziom. Taki system obowiązywał w przypadku PZU, Tauronu i GPW. Tak będzie z kolejnymi prywatyzacjami, czyli m.in. BGŻ i JSW. Banki muszą szukać zarobku gdzie indziej — mówi Aleksander Grad, minister skarbu.

Wczoraj zainaugurował nową odsłonę projektu tworzenia akcjonariatu obywatelskiego, w której czynny udział wezmą wszyscy uczestnicy rynku kapitałowego — domy maklerskie, GPW, KDPW, emitenci oraz Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

— W obecnej formule ten projekt musi się udać, na co wskazują doświadczenia z innych krajów. Do tej pory brakowało synergii różnych podmiotów. Jestem przekonany, że pobijemy dotychczasowe rekordy zainteresowania giełdą — twierdzi Jarosław Dominiak, prezes SII.

Celem aktywność

Dziś Polacy posiadają 1,5 mln rachunków maklerskich, ale aktywna jest jedynie jedna trzecia. Problemem jest również bardzo niski poziom wiedzy o rynku kapitałowym i nastawienie wielu osób na chwilowe przygody z parkietem przy okazji dużych prywatyzacji. Dłuższemu trzymaniu akcji mają służyć na przykład rabaty dla akcjonariuszy (wprowadzają je właśnie Tauron i PZU).

— Samo trzymanie akcji to jednak za mało. Trzeba jeszcze aktywności w wykonywaniu praw z własności, na przykład poprzez uczestniczenie w walnych zgromadzeniach. Uczestniczenie w programie akcjonariatu obywatelskiego to dobre posunięcie biznesowe, które spółkom przyniesie wymierne korzyści — mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU.

Aktywizacji drobnych inwestorów i podniesieniu świadomości inwestycyjnej ma służyć m.in. road show po 49 byłych miastach wojewódzkich i edukacyjno-informacyjny portal akcjonariat- obywatelski.pl. Po spełnie- niu określonych warunków w programie akcjonariatu obywatelskiego będą mogły uczestniczyć również spółki z sektora prywatnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu