Ponad 200 mln zł kosztowały KGHM Polska Miedź SA od 2001 roku do początku roku 2006 wypłaty dla kadry kierowniczej spółki z tytułu wniosków racjonalizatorskich, wynalazczości i wdrażania prac badawczych - ujawnił w czwartek PAP Józef Czyczerski, szef specjalnej komisji powołanej do zbadania nieprawidłowości w tej dziedzinie.
W czwartek komisja zakończyła prace nad raportem w tej sprawie. Ustalono, że najwięksi "racjonalizatorzy" KGHM z tytułu wdrażanych prac "zarobili" w tym okresie nawet 10 mln zł. "W tym wypadku mowa o b. dyrektorze Huty Miedzi Głogów" - powiedział PAP Czyczerski (członek rady nadzorczej KGHM oraz szef Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność).
Dodał, że komisja, powołana w październiku 2005 roku przez radę nadzorczą koncernu, badała m.in. uregulowania prawne w dziedzinie wynalazczości oraz wielkość i zasadność gratyfikacji finansowych i udział w nich poszczególnych szefów spółki oraz kadry zarządzającej.
"Według nas, np. za prezesury Stanisława Speczika tak zmieniono rozwiązania prawne istniejące w spółce, że znacznie wydłużano czas wypłaty pieniędzy za wdrażane wynalazki, mimo, że nie było to uzasadnione" - stwierdził Czyczerski.
Dodał, że raport w całości zostanie przekazany radzie nadzorczej spółki oraz prokuraturze.
Przedstawiciele rady nadzorczej spółki zapowiedzieli na piątek konferencję prasową poświeconą pracy komisji powołanej do zbadania wynalazczości i racjonalizacji w KGHM Polska Miedź SA.(