2,44 mld długu w SK Banku

opublikowano: 27-08-2017, 22:00

Długi pozostawione przez SK Bank wynoszą co najmniej 2,44 mld zł, a jego majątek — najwyżej 336 mln zł

Ponad półtora roku po bankructwie SK Banku syndyk złożył wreszcie w sądzie listę wierzytelności. Zawiera ona 550 pozycji i opiewa łącznie na nieco ponad 2,44 mld zł. Tymczasem w kasie do niedawna największego banku spółdzielczego w kraju jest jedynie ponad 62 mln zł, a jego pozostały majątek biegły wycenił na 274,3 mln zł. To też mogą być szacunki zbyt optymistyczne. Pewne jest więc, że wierzyciele spółki będą musieli przełknąć straty przekraczające 2 mld zł.

Portfel kredytowy MF jest bardzo
kiepskiej jakości — aż 96 proc. stanowią wierzytelności niespłacane, które są
na różnym, zazwyczaj wczesnym, etapie windykacji. (...) W dużo lepszej sytuacji
jest NBP. W jego części kredyty „poniżej standardu”, „wątpliwe” i „stracone”
stanowią 55 proc.
Wyświetl galerię [1/2]

Portfel kredytowy MF jest bardzo kiepskiej jakości — aż 96 proc. stanowią wierzytelności niespłacane, które są na różnym, zazwyczaj wczesnym, etapie windykacji. (...) W dużo lepszej sytuacji jest NBP. W jego części kredyty „poniżej standardu”, „wątpliwe” i „stracone” stanowią 55 proc.

Nadzieja nadgwarantów

Najbardziej uderzony po kieszeni został Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG), na który składają się wszystkie banki — jego wierzytelność to 2,034 mld zł. Szczęście w nieszczęściu BFG polega na tym, że zgodnie z prawem jest uprzywilejowany, i to do niego trafi zdecydowana większość z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży tego, co zostało po SK Banku. Kolejnymi pod względem wielkości wierzycielami są Narodowy Bank Polski i Ministerstwo Finansów (o ich sytuacji więcej w tekście obok). Dużą grupę stanowią też „nadgwaranci”, czyli podmioty, które miały ulokowane w banku kwoty wyższe niż równowartość gwarantowanych przez BFG 100 tys. EUR. Tu najbardziej poszkodowanych jest kilka osób fizycznych (każda z nich utopiła ponad 1 mln zł), podwarszawskie gminy Wieliszew (niecałe 2,5 mln zł) i Ząbki (niecałe 2,4 mln zł), śląskie spółdzielnie mieszkaniowe — Górnik z Katowic i Orłowiec z Rydułtów, a także szpital powiatowy w Zawierciu (1 mln zł). Ich jedyną nadzieją jest to, że syndykowi uda się sprzedać SK Bank w całości, o co będzie bardzo trudno. Tylko w takim przypadku będą mogli bowiem odzyskać łącznie 79,1 mln zł.

Straty obligatariuszy

Już dziś ze stratami muszą natomiast pogodzić się posiadacze obligacji wołomińskiego banku o łącznej wartości 75 mln zł. Wśród największych pechowców są m.in. życiowe towarzystwa ubezpieczeniowe Warta (10 mln zł) i Europa (7,1 mln zł), fundusze inwestycyjne, zarządzane przez Copernicus Capital TFI (8,1 mln zł) i BPS TFI (8,2 mln zł) oraz Uczelnia Warszawska im. Marii Curie- Skłodowskiej (5,7 mln zł), spółka Merkury-Invest z grupy Totalizatora Sportowego (4,9 mln zł) i Fundacja Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej (4,6 mln zł).

Co ciekawe, syndyk SK Banku odmówił uznania wierzytelności aż na blisko 900 mln zł. Największą część tej kwoty stanowią żądania byłych kredytobiorców, domagających się zwrotu tzw. wpisowego, czyli swego rodzaju prowizji, pobieranej przez bank przy udzielaniu pożyczek, a opiewającej na od 6 do 12 proc. ich wartości. Sąd uznał, że zapis o wpisowym w ogóle nie powinien znaleźć się w statucie SK Banku i dlatego jego syndyk utworzył rezerwy na 255 mln zł. Mimo to twierdzi, że roszczenia kredytobiorców są bezzasadne, bo wpłaty wpisowego na tzw. fundusz zasobowy były dobrowolne, nie podlegają wycofaniu i powinny służyć pokryciu strat banku. Ostatecznie sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd upadłościowy.

Tupet Dolcanu

O zwrot wpisowego do syndyka wystąpiły m.in. firmy skupione wokół spółki deweloperskiej Dolcan Plus, do których wypłynęła aż połowa kredytów SK Banku (ponad 1,4 z 2,8 mld zł). Około 50 tych firm zgłosiło wierzytelności na ćwierć miliarda złotych. Podstawą roszczeń jest ponadto nie tylko zwrot wpisowego, ale też wystawione przez „dolcanowskie” spółki noty księgowe, obrazujące różnice między zapłaconymi przez nie odsetkami od kredytów a odsetkami rynkowymi. Syndyk, który nie ma wątpliwości, że to właśnie kredyty udzielone spółkom powiązanym z Dolcanem najbardziej przyczyniły się do upadłości SK Banku, odrzuca te roszczenia w całości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / 2,44 mld długu w SK Banku