Ta niepewność ujawniała się w falowaniu indeksów i zmianach dominujących w danym okresie tendencji.
Ostatecznie po nerwowym dniu poniedziałkowa sesja zakończyła się jednak obiecująco. Indeks Dow Jones IA zyskał 0,14 proc. Wskaźnik S&P500 wzrósł o 0,47 proc. zaś technologiczny Nasdaq zwyżkował o 0,86 proc.
Tym razem podstawę do niepokoju dały informacje z rynku nieruchomości oraz obawy związane z zyskami spółek.
W pierwszym przypadku można mówić o niemiłej niespodziance. Sprzedaż domów na rynku wtórnym w Stanach Zjednoczonych nieoczekiwanie spadła w marcu o 0,6 proc. podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu tego ważnego wskaźnika.
Napięcie na parkiecie wzrosło dodatkowo po tym jak Caterpillar, gigant sektora producentów ciężkiego sprzętu budowlanego obniżył swoją prognozę finansową na bieżący rok po rozczarowujących wynikach za pierwszy kwartał. Wycena akcji spółki poddawała się jednak wahaniom, a kontrolę na tym walorze próbowała nawet przejąć strona popytowa, gdyż te negatywne impulsu równoważone były zapowiedzią skupu akcji przez spółkę już w tym kwartale o wartości 1 mld USD.
Odmienne humory mieli posiadacze akcji Halliburton, jednego z największych podmiotów w sektorze usług dla branży wydobywczo-paliwowej. Spółka pochwaliła się wynikami, które przebiły oczekiwania analityków, w czym pomogła m.in. redukcja kosztów w Ameryce Północnej
Ogromna, sięgająca ponad 56 proc. aprecjacja kursu stała się udziałem akcji Power-One. Było to zasługą informacji, ze koncern ABB, największy na świecie budowniczy sieci elektrycznych przejmie spółkę, płacąc 6,35 USD za akcję.