Skandynawia nie jest odciętą od lądu wyspą. To oczywiste. Na wschodzie stanowi integralną część kontynentu, a od 2000 r. Danię i Szwecję łączy Öresundsbron. Strategicznym szlakiem pozostaje jednak droga morska, w tym tytułowy „ruchomy most”, czyli samochodowe i kolejowe przewozy promowe. Te ostatnie jest realizowane nieprzerwanie od roku 1974. Regularne codzienne kursy między Świnoujściem a Ystad z ramienia Grupy PKP Cargo realizuje również Przedsiębiorstwo Spedycyjne Trade Trans.
Obserwujemy od lat sukcesywny wzrost szwedzkiego importu. Jest największym konsumpcyjnym rynkiem Skandynawii. I tu wracamy do kwestii „ruchomego mostu”, a z racji szczególnego okresu dla transportu morskiego wracamy z uwzględnieniem dyrektywy siarkowej (MARPOL), której przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2015 r. Przez najbliższych kilka lat obowiązywać będzie wyłącznie na Bałtyku i Morzu Północnym.
Dostosowanie się do przepisów MARPOL oznacza dla przewoźników znacznie droższe paliwa.
Kto poniesie ten koszt? Odpowiedź zdaje się oczywista — szwedzki finalny konsument. Skąd więc taka inicjatywa i determinacja w konstruowaniu i wdrażaniu dyrektywy? Najprawdopodobniej wynika ze zdecydowanej proekologicznej polityki krajów skandynawskich.
Dyrektywa szczególnie boleśnie uderzy w transport samochodowy, który jest sektorem bardzo rozproszonym. Ma znacznie słabszą pozycję negocjacyjną z armatorami, którzy podział kosztów z pewnością rozpoczną od przewoźników, spedytorów i firm logistycznych. Przepisy dyrektywy adresowane do armatorów zdają się uderzać rykoszetem w przewoźników samochodowych.
Reprezentując spółkę, której dominującą dziedziną jest spedycja kolejowa, możemy tylko potwierdzić, że przy obecnym poziomie elektryfikacji kolej to najbardziej przyjazny dla środowiska rodzaj transportu. Realizujemy zlecenia krajowe i międzynarodowe, gdzie praktycznie cały ciąg logistyczny od nadania do odbioru realizowany jest w ten sposób. W Świnoujściu dysponujemy dwoma promami, które przyjmują na pokład 600-metrowe składy pociągów. Między Świnoujściem a Ystad przewozi się rocznie około 400 tys. ton ładunków na 11 tys. wagonów. To proces zoptymalizowany pod względem czasu, kosztów i — właśnie — ekologii.
Dyrektywa siarkowa wzbudza dziś wiele obaw i kontrowersji. Zwolennikom logistyki przyjaznej środowisku z pewnością jednak nie brakuje argumentów na jej obronę.
ANDRZEJ GÓRNIKIEWICZ
dyrektor Oddziału PS Trade Trans w Świnoujściu
AGATA KRĘPSKA
menedżer PS Trade Trans, ZH Przewozy Promowe