40 mln eurodotacji...

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-07-28 00:00

...tyle na początek chce uzyskać resort z UE, ale w sierpniu ma ruszyć przetarg na doradcę przy wartym nawet 1,5 mld zł projekcie e-podatki.

Resort finansów liczy na 40 mln EUR (ponad 175 mln zł) dotacji z funduszy unijnych na usprawnienie informatycznego systemu obsługującego podatki. Wniosek jest już przygotowany, a decyzja o dofinansowaniu może zapaść do końca roku.

— Pieniądze chcemy wykorzystać na kilka projektów, głównie związanych z elektronicznymi deklaracjami podatkowymi, archiwizacją dokumentów i usługami ich automatycznego sprawdzania — mówi Józef Adamus, dyrektor biura informatyki resortu.

Przed megaprojektem

Tyle na początek, gdyż Ministerstwo Finansów (MF) chce wdrożyć całkowicie nowy system e-podatki, który miałby zastąpić poltax. Nowe rozwiązanie ma uprościć procedury, usprawnić rozliczenia administracji państwowej z samorządami, bankami i przedsiębiorstwami, a w perspektywie ograniczyć koszty. Specjaliści resortu oszacowali, że na e-podatki trzeba przygotować od 1,1 do 1,4 mld zł w czasie 8-10 lat.

— W tej chwili przygotowujemy przetarg na analizę wykonawczą tego projektu. Konkurs powinien zostać ogłoszony w sierpniu — zapowiada Józef Adamus.

Analiza ma posłużyć do przygotowania specyfikacji przetargu na dostawcę systemu. Taki konkurs zostanie jednak ogłoszony najwcześniej pod koniec roku, a prawdopodobnie dopiero w 2005 r. Wiadomo, że koszty takiego przedsięwzięcia także musiałyby zostać sfinansowane częściowo z pieniędzy unijnych. Żeby je otrzymać, resort musi mieć w budżecie przynajmniej 380 mln zł własnych środków.

Tradycyjni konkurenci

Rywalizacja o informatyzację systemu podatkowego zapowiada się niezwykle interesująco. Na pewno głównymi rywalami będą dwie największe polskie firmy IT — Prokom i Computerland (CL). Gdyński Prokom wygrywał w ostatnich latach większość dużych przetargów, jednak tym razem to CL może okazać się faworytem — warszawska firma zrealizowała ostatnio w MF kilka projektów. Groźnym rywalem liderów polskiego rynku może okazać się Comarch (ostatnio wygrał przetarg na obsługę budżetu państwa).

Polskim firmom będzie jednak coraz trudniej wygrywać wielkie przetargi. Analitycy oczekują, że coraz częściej w tego typu projektach główną rolę będą grać zagraniczni integratorzy i wielkie korporacje.

— Bez polskich partnerów znających specyfikę naszego rynku sobie nie poradzą — uspokajają zgodnie krajowi gracze.