40 proc. średniego wynagrodzeniana emeryturze

Mariusz Gawrychowski
27-01-2015, 14:14

Takie świadczenia czekają tych, którzy skończą pracę zawodową za ćwierć wieku.

Starość nie będzie różowa – twierdzi firma doradcza Deloitte. Według jej ekspertów, świadczenia, które otrzymają w momencie przejścia na emeryturę, będą bardzo niskie.

- Przechodząc na emeryturę w 2040 r. dostaniemy świadczenie wysokości 40 proc. średniego wynagrodzenia. Ponadto znaczący odsetek emerytów za mało zgromadzi środków w systemie, by starczyły one na wypłatę emerytury minimalnej. Będą one musiały być dofinansowane przez budżet państwa do gwarantowanej wielkości – mówi Tomasz Hasiów z działu usług aktuarialnych Deloitte.

Bez dodatkowego oszczędzania Polacy nie ma szans na godną starość. Niestety, trzeci filar, który umożliwia odkładanie na emeryturę, nie jest popularnym rozwiązaniem. Znikomy odsetek Polaków regularnie odkłada na indywidualnych kontach emerytalnych i indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego. Są to w większości osoby zamożne, które są w stanie oszczędzać na starość, a na emeryturze nie będą musiały sięgać po pomoc państwa.

- IKE i IKZE nie są popularnymi produktami wśród osób o niskich dochodach. To właśnie ta grupa będzie miała największe problemy z wysokością świadczeń emerytalnych w przyszłości. Powodem jest ograniczony marketing tych produktów. Agenci i pośrednicy finansowi ich nie sprzedają – mówi Tomasz Hasiów.

Dlatego też Deloitte postuluje przeprowadzenie dużej, ogólnopolskiej akcji, która promowałaby oszczędzania na starość. Fundacja Kronenberga wskazuje, że osoby aktywne zawodowo powinny odkładać nawet 10 proc. rocznych zarobków, jeśli chcą dostać emeryturę w realnej wysokości otrzymywanej przez obecnych emerytów.

Temat przyszłych emerytur stał się w ostatnich miesiącach popularny. To także zasługa Kancelarii Prezydenta, która rozpoczęła debatę na ten temat. W ubiegłym tygodniu zostały publicznie zaprezentowane propozycję zmian w trzecim filarze, które upowszechniłby oszczędzania na starość. Są to: większa ulga podatkowa, jednorazowa dopłata dla rozpoczynających odkładanie oraz stworzenie powszechnych pracowniczych programów emerytalnych, częściowo finansowych przez pracodawców.

-  Im więcej będziemy mówić o przyszłych emeryturach, tym większe będzie publiczne zainteresowanie tym tematem – uważa Renata Onisk, partner w dziale usług aktuarialnych Deloitte.

Nie chce oceniać propozycji, które zostały pokazane w Kancelarii Prezydenta. Według niej, obecnie dostępne produkty są dobre, tylko wymagają upowszechniania.

- Jeśli powstałby system dobrowolnych ubezpieczeń społecznych, powinien on być prosty, przejrzysty i bezpieczny dla oszczędzających. Muszą oni mieć pewność, że w przyszłości nie zostaną wprowadzone zmiany, które będą dla nich niekorzystne – podkreśla Renata Onisk

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 40 proc. średniego wynagrodzeniana emeryturze