Piasecki i MZ są coraz bliżej połączenia...
...a NCC jest gotowe sprzedać pakiet udziałów w PRINż
Fuzja Pia Piaseckiego z Mostostalem Zabrze staje się coraz bardziej prawdopodobna. Jedną z ostatnich przeszkód była kwestia przejęcia przez zabrzańską firmę katowickiego PRINż. Do tej pory rywalem Mostostalu Zabrze w walce o tę firmę był NCC. Teraz Szwedzi są gotowi sprzedać akcje spółki.
Wszystko wskazuje na to, że rozmowy dotyczące połączenia warszawskiej firmy Pia Piasecki z Mostostalem Zabrze nabiorą już niedługo tempa. Transakcja może zostać sfinalizowana w ciągu najbliższych tygodni.
Sporny parytet
— W przyszłym tygodniu rozmowy na temat fuzji powinny zostać skonkretyzowane. Do końca kwietnia powinniśmy zawrzeć porozumienie — twierdzi Andrzej Piasecki, przewodniczący rady nadzorczej Pia Piasecki.
Rozmowy na temat połączenia toczą się już od kilku tygodni, a o samej fuzji mówiło się już niemal od roku. Wciąż nie wiadomo, jaki będzie parytet wymiany akcji.
— Są to dwie różne spółki i stąd trudno precyzyjnie go określić. Wydaje się jednak, że parytet: 1 akcja Zabrza za 1,2 akcje Piaseckiego, o którym donosił wcześniej rynek, wydaje się prawdopodobny — mówi Robert Chojnacki, analityk BM BGŻ.
Szwedzi pasują
Zainteresowane strony (a przede wszystkim Bank Handlowy, zaangażowany kapitałowo w obie giełdowe spółki) czekają teraz na finalizację zakupu przez Mostostal Zabrze akcji katowickiego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych (PRINż).
Nabycie tych akcji pozostaje formalnością. Na mocy porozumienia z NFI Octava, zabrzańska firma kupi za ponad 49 mln zł 32,7 proc. walorów katowickiego przedsiębiorstwa. Ponadto Mostostal Zabrze będzie dysponował 19,4 proc. akcji PRINż, które od NFI Octava oraz Milla Group odkupi Cresco Financial Advisors. Na mocy umowy do 2003 roku ten pakiet ma trafić do Mostostalu Zabrze. Do tego czasu spółka będzie dysponowała pełnomocnictwami, pozwalającymi wykonywać głosy na WZA PRINż. W sumie Mostostal Zabrze będzie kontrolował 52,1 walorów firmy. W tej sytuacji wielkim przegranym jest NCC.
— Spodziewaliśmy się takiego rozwoju wypadków. Ta sytuacja nie jest dla nikogo dobra, również dla PRINż. Dotychczasowy udział, który mamy w tej spółce, nas nie zadowala i jeżeli nie uda nam się przejąć kontroli, to sprzedamy nasz pakiet — deklaruje Janusz Puzia, prezes NCC Polska.
Szwedzi dysponują 47 proc. walorów PRINż.