50 zł za butelkę wódki coraz bliżej

opublikowano: 01-12-2021, 12:36

Sejmowa komisja finansów skasowała decyzję Senatu o wyrzuceniu do kosza rządowej ustawy podnoszącej akcyzę na napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe.

Wszystko wskazuje na to, że realizowany jest czarny scenariusz ekspertów, którzy alarmują, że planowany skok alkoholowej akcyzy spowoduje, że cena butelki wódki może sięgnąć nawet 50 zł. W środę rano posłowie koalicji rządzącej odrzucili uchwałę Senatu, która blokowała podwyżkę podatku — za odrzuceniem było 27 głosów, przeciw 17.

Wylanie wódki z... akcyzą

Jeszcze w tym tygodniu ustawą zajmie się Sejm. Rządząca koalicja zapewne uratuje propozycje rządu, czyli odrzuci stanowisko Senatu. Jeżeli tak się stanie, to od 2022 r. ruszy kilkuletnie (do 2027 r.) kaskadowe podnoszenie alkoholowej akcyzy.

Senat chciał zablokować pomysły rządu, argumentując, że łamią one wiele zapisów konstytucji. Podobną argumentację prezentował na posiedzeniu sejmowej komisji finansów Janusz Cichoń, poseł KO.

— Senacka ekspertyza jasno dowodzi, że podwyżka akcyzy jest w kilku punktach niezgodna z konstytucją. Do tego dochodzi zaskakiwanie przedsiębiorców tak daleko idącymi zmianami, którzy mają niewiele czasu na przygotowanie się — mówił Janusz Cichoń.

Przedstawiciele rządu oraz posłowie koalicji twierdzili, że podwyżka akcyzy na wódkę podyktowana jest... troską o zdrowie obywateli — jeśli ceny wódki wzrosną, to ludzie będą mniej jej kupować i spożywać. Podkreślali też, że ceny wódki są bardzo niskie w porównaniu ze średnią unijną.

Posłowie opozycji wytykali rządowi, że nie przedstawił wyliczeń, jak spadłoby spożycie i jak cel zdrowotny ma być realizowany. Dominował zarzut, że prawdziwym celem jest ratowanie dochodów budżetu państwa (tylko w 2022 r. budżet ma uzyskać dodatkowe 2 mld zł).

Przedstawiciele branży natomiast wieszczą krach.

— To zły czas na tak duże podwyżki akcyzy. Ostatnio bardzo wzrosły koszty produkcji oraz transportu. Jeżeli do tego dojdzie kaskadowa podwyżka podatku, cena wódki w ciągu kilku lat sięgnie 50 zł. To położy rynek — twierdzi Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Wrócą mety

Rząd chce, aby w przyszłym roku akcyza na wódkę została podniesiona o 10 proc., a następnie, do 2027 r., była podnoszona po 5 proc. rocznie. Branża spirytusowa twierdzi, że przyszłoroczną podwyżkę byłaby w stanie w zamortyzować, lecz kolejne będą zabójcze dla niej i dla rynku. Eksperci wskazują, że w ciągu sześciu lat akcyza alkoholowa wzrośnie sumarycznie o 45 proc., co spowoduje rozwój czarnego rynku.

Planowany wzrost podatku spowoduje, że legalna butelka wódki będzie kosztowała wkrótce nawet 50 zł. Za tyle można dziś kupić pięć butelek na tzw. mecie. Można się spodziewać, że wielu konsumentów przeniesie się na czarny rynek. To zagraża zdrowiu, a nawet życiu Polaków, którzy będą sięgać po niesprawdzone, a niekiedy toksyczne trunki bez banderoli Ministerstwa Finansów — uważa Witold Włodarczyk.

Jego zdaniem dojdzie do aktywizacji grup przestępczych zajmujących się produkcją i obrotem nielegalnym alkoholem.

Popularne za komuny mety powrócą ze zdwojoną siłą i jest to realne ryzyko. Skutek ustawy będzie też taki, że mimo wzrostu stawek akcyzy do budżetu państwa wpłynie mniej pieniędzy, ponieważ konsumenci przesuną się do szarej strefy — dodaje Krzysztof Kouyoumdjian, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w CEDC International.

Takie scenariusze potwierdza sondaż Pollstera — aż 61 proc. ankietowanych deklaruje, że w razie tak dużego wzrostu cen będzie kupować trunek na czarnym rynku. Taki zamiar przejawia 49 proc. wyborców PiS biorących udział w badaniu, w przypadku opozycji — 70 proc.

Ustawa podnosi również minimalną stawkę akcyzy na wyroby tytoniowe, liczoną od średniej detalicznej ceny papierosów. Od 2023 r. do 2007 r. co roku ma rosnąć o 10 proc. kwotowa stawka akcyzy. Drastycznie, o 100 proc., ma skoczyć akcyza na tzw. wyroby nowatorskie czyli produkty z podgrzewanym tytoniem (10 proc. rynku).

W branży wrze. Philips Morris International uważa, że wyroby podgrzewane powinny być opodatkowane znacznie niżej niż tradycyjne papierosy i obawia się, że 100-procentowa podwyżka zablokuje rozwój tej kategorii produktów. Konkurencja twierdzi, że preferencje podatkowe dla wyrobów podgrzewanych już są duże.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane