500+ zmniejsza dochodowe nierówności

W 2016 r. wyraźnie zmniejszył się zasięg skrajnej biedy, ale zagrożony nią lub wykluczeniem nadal jest co piąty Polak.

W ubiegłym roku stopa ubóstwa skrajnego spadła o 1,6 pkt. proc., do 4,9 proc. — poinformował GUS. To odsetek osób, których poziom wydatków jest niższy od granicy ubóstwa. Ta natomiast uwzględnia absolutne minimum niezbędne do życia (tzw. minimum egzystencji). Poprawiła się w szczególności sytuacja dzieci w wieku do 17 lat i rodzin wielodzietnych(co najmniej trójka dzieci).

Podobny poziom ubóstwa zaobserwowano w gospodarstwach domowych bez dzieci na utrzymaniu. Zdaniem ekspertów GUS, z dużym prawdopodobieństwem przyczyniły się do tego „wzrost wynagrodzeń, spadek bezrobocia, a w przypadku rodzin z dziećmi — wprowadzenie od 1 kwietnia 2016 r. świadczenia wychowawczego (Program Rodzina 500+)”.

Mniejsze nierówności

Lepsza sytuacja finansowa osób najbiedniejszych współgra ze spadkiem nierówności dochodowych w skali kraju. Widać to w wartości tzw. współczynnika Giniego, który w ubiegłym roku zanotował największy spadek od kilkunastu lat. Co więcej, w ubiegłym roku w gospodarstwach domowych pobierających świadczenie z tytułu programu 500+ zróżnicowanie dochodów na osobę mierzone współczynnikiem Giniego było niższe niż dla całej populacji gospodarstw domowych w Polsce (0,274 wobec 0,304). Indeks Giniego przyjmuje wartości od 0 do 1.

Skrajne wartości opisują równie skrajne przypadki. Zero oznacza, że wszyscy mają takie same dochody. Jedynka dotyczy sytuacji, w której cały dochód w danym kraju przypada w udziale jednemu gospodarstwu domowemu. Wartość w okolicach 0,3 zapewnia nam miejsce mniej więcej w połowie stawki złożonej z krajów OECD (dane z 2014 r.). Wartości współczynnika Giniego zamknęły się wówczas w przedziale 0,25-0,5.

Materialna deprywacja

Skrajne ubóstwo to jedno. Druga sprawa to zagrożenie ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. W ubiegłym roku takich osób było tylko i aż 8,2 mln. Tylko, bo widoczna jest poprawa — w 2008 r. było ich 11,5 mln, a w 2015 r. 6,6 mln. Aż, bo nadal problemdotyczy znacznej części społeczeństwa — w ubiegłym roku około 22 proc. Wartość wskaźnika zagrożenia ubóstwem lub wykluczeniem społecznym w rok zmniejszyła się o 1,5 pkt. proc. W dalszym ciągu w największym stopniu problem dotyka dzieci (17 lat i mniej).

Z trzech mierników cząstkowych — wskaźnika zagrożenia ubóstwem relatywnym, pogłębionej deprywacji materialnej i bardzo niskiej intensywności pracy w gospodarstwie domowym — najmocniej w dół ciągnął drugi element (spadek z 8,1 do 6,7 proc.).

Najistotniejszym symptomem deprywacji materialnej od lat jest deklaracja braku pieniędzy na opłacenie tygodniowego wyjazdu wszystkich członków gospodarstwa domowego na wypoczynek raz w roku. W 2016 r. dotyczyło to 41,4 proc. osób. Drugi ważny element tego wskaźnika to brak możliwości pokrycia niespodziewanego wydatku — w 2016 r. deklarowało ją 38,3 proc. osób.

W zdecydowanej większości symptomów (jest ich dziewięć) w latach 2015-16 zanotowano poprawę. Wyjątek stanowi kategoria: zaległości w terminowych opłatach związanych z mieszkaniem, spłatach rat i kredytów. Tu odsetek wskazań wzrósł z 11,4 do 11,6 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / 500+ zmniejsza dochodowe nierówności