60 USD sufitem dla cen ropy

Ceny ropy powyżej 50 USD za baryłkę zachęcają do zwiększenia podaży zarówno inwestorów, jak i producentów, a to nie daje nadziei na utrzymanie ich na obecnych pułapach.

Od czerwcowego dołka do szczytu sprzed tygodnia ropa brent podrożała w ujęciu intraday o 32,6 proc., by od tamtego czasu przecenić się o 5,2 proc. Wiele jednak wskazuje, że podobnie jak wszystkie w ostatnich dwóch latach próby dojścia cen do 60 USD, także i ta skazana jest na niepowodzenie. Producenci wykorzystują notowania ropy brent powyżej 50 USD (a tradycyjnie tańszej WTI już w okolicach 50 USD za baryłkę) do zwiększania wydobycia i zabezpieczania cen sprzedaży przyszłej produkcji. We wrześniu kraje OPEC zwiększyły produkcję o 120 tys. baryłek dziennie, oblicza agencja Bloomberg na podstawie ankiety wśród specjalistów oraz danych o ruchu statków.

- Producenci skupieni wokół OPEC dość dobrze przestrzegali limitów produkcji, jednak to może zmienić się w każdym momencie – zauważa w rozmowie z Bloombergiem Bob Yawger, dyrektor w biurze Mizuho Securities USA.

Zdaniem banku UBS, aby utrzymać ceny ropy na obecnych pułapach, OPEC powinien wydłużyć obowiązywanie limitów produkcji co najmniej o trzy miesiące. Dla kierunku, w jakim podążą notowania, ważniejsze będzie jednak zachowanie amerykańskich producentów łupkowych, ocenia Gene McGillian z firmy doradczej Tradition Energy. Nie daje ono wielkich nadziei na uniknięcie przeceny ropy. W ostatnim tygodniu liczba użytkowanych w USA wiertni naftowych wzrosła pierwszy raz od siedmiu tygodni.

Obecnie na rynku wciąż utrzymuje się nadwyżka podaży, a jednocześnie producenci intensywnie wykorzystują wzrost ceny ropy do zabezpieczenia cen sprzedaży ropy w przyszłych latach, zauważają specjaliści biura RBC Capital Markets. Świadczy o tym struktura terminowa kontraktów. Kontrakty rozliczane w miesiącach wiosennych 2018 r. są droższe od tych o najbliższych zapadalnościach, a jednocześnie ceny wyraźnie spadają w przypadku kontraktów zapadających w latach 2019-2020. Jednocześnie cenom ropy dobrze nie rokuje odbicie notowań dolara, z którymi są one odwrotnie skorelowane. W sierpniu indeks dolara zyskał 0,4 proc., po tym jak spadkiem zamknął sześć miesięcy z rzędu. Ceny ropy, za której odmianę brent płaci się w środę po południu 55,76 USD, mogą dalej zniżkować, ostrzega

- Ceny ropy poszły w górę zbyt mocno w zbyt krótkim czasie, więc korekta nie może dziwić. Wielu inwestorów przyjęło strategię, w której kupuje ropę przy spadku cen do 45 USD, a sprzedaje przy wzroście do 55 USD – zauważa w rozmowie z Bloombergiem Michael Loewen, strateg Scotiabanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 60 USD sufitem dla cen ropy