O sprzedaży nieruchomości coraz częściej decyduje pierwsze wrażenie. Dane pokazują, że domy z zadbanym ogrodem i estetycznym podjazdem znajdują nabywców średnio o 22 dni szybciej niż te wymagające odświeżenia. Co więcej, nawet niewielkie inwestycje w otoczenie mogą wyraźnie podnieść wartość nieruchomości. O tym, jak wygląda dziś psychologia rynku i dlaczego „efekt ulicy” ma tak duże znaczenie, porozmawiam z Martą Kaletą-Domaradzką, ekspertką serwisu Oferteo.pl.
- Żyjemy dziś w świecie obrazów i estetyki. Codziennie otaczają nas atrakcyjne wizualnie treści - w mediach społecznościowych, reklamach czy internecie. Nic więc dziwnego, że również przy wyborze domu lub mieszkania coraz większą rolę odgrywa pierwsze wrażenie. I właśnie stąd bierze się rosnąca popularność tzw. External Home Stagingu, czyli przygotowania nieruchomości do sprzedaży od strony zewnętrznej. Kupujący oczywiście wyobrażają sobie później własny salon czy wymarzoną kuchnię, ale zanim przekroczą próg domu, oceniają to, co widzą jako pierwsze: elewację, ogród, podjazd czy ogrodzenie. To właśnie te elementy budują pierwszą opinię o nieruchomości i często decydują o tym, czy potencjalny klient w ogóle zainteresuje się ofertą - mówi - mówi Marta Kaleta-Domaradzka.
50 proc. szybciej, 15 proc. drożej
Jeszcze kilka lat temu mieszkania i domy sprzedawały się praktycznie same. Rynek był ograniczony, a popyt bardzo wysoki. Dziś sytuacja wygląda inaczej - kupujący mają większy wybór, są bardziej świadomi i znacznie bardziej wymagający.
- Jeśli nieruchomość źle prezentuje się już na zdjęciach, wielu klientów nawet nie kliknie w ofertę, a tym bardziej nie poświęci czasu na oglądanie domu na żywo. Na Oferteo.pl wyraźnie widać wzrost zainteresowania usługami związanymi z przygotowaniem nieruchomości do sprzedaży. Coraz częściej właściciele inwestują w malowanie elewacji, pielęgnację ogrodów, wymianę kostki brukowej, naprawę bram garażowych czy modernizację podjazdów. Jeszcze niedawno były to prace wykonywane głównie dla własnej wygody. Dziś coraz częściej stają się elementem strategii sprzedażowej - mówi Marta Kaleta-Domaradzka.
Wpływu pierwszego wrażenia trudno przecenić, bo działa ono jeszcze zanim rozpoczną się negocjacje cenowe. W przypadku domu zaczyna się już w momencie podjazdu pod nieruchomość. Jeśli ogród jest zaniedbany, furtka skrzypi, a elewacja wymaga odświeżenia, kupujący od początku skupia się na wadach. Z kolei estetyczne i zadbane otoczenie buduje poczucie jakości oraz przekonanie, że właściciel dbał o nieruchomość.
- Dane rynkowe są jednoznaczne - nieruchomości po profesjonalnym Home Stagingu sprzedają się nawet o 50 proc. szybciej i potrafią osiągać ceny wyższe nawet o 10-15 proc. W praktyce oznacza to, że przy domu wartym 800 tys. zł dobrze wykonane drobne naprawy mogą przełożyć się na wzrost wartości o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ogromną rolę odgrywają dziś także zdjęcia ofertowe. W świecie e-commerce przyzwyczailiśmy się do oceniania produktów przez pryzmat obrazu - podobnie jest z nieruchomościami. To właśnie zdjęcie jest pierwszym kontaktem kupującego z ofertą. Właściciele często popełniają jednak podstawowy błąd: przestają zauważać mankamenty własnego domu. Odpadająca listwa, skrzypiąca furtka czy łuszcząca się farba stają się niewidoczne dla osób mieszkających tam od lat, ale dla potencjalnego kupującego są sygnałem, że nieruchomość będzie wymagała dodatkowych nakładów - opowiada Marta Kaleta-Domaradzka.
Drugim częstym problemem jest chaos wokół domu - porozrzucane narzędzia, stare doniczki czy zaniedbany ogród. Taki nieład budzi skojarzenia z chaosem i obniża atrakcyjność oferty.
- Równie ważna jest spójność między wnętrzem a otoczeniem. Nawet pięknie wykończony dom może stracić w oczach kupującego, jeśli ogród czy podjazd wyglądają na zaniedbane. Ciekawym aspektem jest także łatwość dotarcia do nieruchomości. Problemy ze znalezieniem adresu, brak widocznego numeru domu czy nieczytelny dojazd potrafią generować stres i negatywne emocje jeszcze przed wejściem do środka.
Tu nie chodzi o maskowanie mankamentów
Ekspertka podkreśla jednak, że External Home Staging nie polega na maskowaniu problemów. Nie chodzi o przykrywanie usterek dekoracjami, ale o wykonanie drobnych napraw i poprawę estetyki. Największy efekt przynoszą proste działania: odmalowanie elewacji, zadbanie o ogród czy montaż subtelnego oświetlenia przy wejściu.
- Jeśli właściciel ma ograniczony budżet i czas, powinien skupić się przede wszystkim na dwóch rzeczach - odświeżeniu elewacji i uporządkowaniu zieleni wokół domu. To właśnie te elementy odpowiadają za większość efektu wizualnego przy stosunkowo niewielkich kosztach. External home staging to zatem nie tylko „upiększanie” nieruchomości przed sprzedażą. To inwestycja, która może skrócić czas oczekiwania na kupca, ograniczyć ryzyko obniżania ceny i realnie zwiększyć wartość transakcji - dodaje Marta Kaleta-Domaradzka.
