7 państw, które zyskały na recesji

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2012-10-11 15:14

Zapomnijcie o BRIC - sugeruje prestiżowy magazyn "Foreign Policy" i wymienia siedem państw, które zyskują na kryzysie. Na drugim miejscu w zestawieniu jest Polska.

Joshua E. Keating, autor rankingu, w przypadku Polski pisze m.in. o tym, że pracujemy o 500 godzin dłużej niż Niemcy. Oto pełne zestawienie:

źródło: foreingpolicy.com
źródło: foreingpolicy.com
None
None

Korea Południowa
Prezydent Lee Myung-bak w 2009 r. powiedział, że”…wierzy iż kryzys może być wykorzystany przez kraj do spełnienia marzenia, jakim jest awans do światowej pierwszej lig”. Korea zwiększyła m.in. z 3,4 proc. do 5 proc. rządowe wydatki na badania i rozwój, które w relacji do PKB plasują kraj w gronie najwyższych na świecie. Nacisk na innowacyjność w połączeniu z hojnymi dotacjami zaowocował znaczącym wzrostem eksportu, takich gigantów jak Samsung, Kia, Hyundai czy LG.
Są jednak nadal i negatywne czynniki, jak zbyt niski poziom konsumpcji krajowej i jeden z najwyższych poziomów obciążenia długiem w przypadku tamtejszych gospodarstw domowych.


Polska
Nasz kraj, zdaniem Foreign Policy przez długie lata uważany była za najmniej obiecujący spośród nowych państw kapitalistycznej Europy, za takimi tygrysami jak Czechy czy Słowenia. Złe czasy jednak minęły. Gospodarka wzrosła o 15,8 proc, w latach 2008-2011, podczas gdy skumulowana gospodarka Unii Europejskiej odnotowała spadek o poół procenta. W 2009 r., w szczytowym okresie kryzysu Polska była jedynym członkiem UE, którego gospodarka rozwijała się. Wśród czynników wspomagających rozwój analitycy wymieniają m.in. mądrą politykę monetarną i fiskalną, niski poziom zadłużenia, a także duży rynek wewnętrzny, który w przeciwieństwie do sąsiadów pozwolił polskim firmom na mniejsze uzależnienie od eksportu.
Polacy dodatkowo więcej pracują niż inni Europejczycy, o około 500 godzin rocznie niż Niemcy, zarabiają przy tym znacznie mniej. Jednak problemy kontynentu powoli doganiają Polskę, co skutkuje m.in. obniżeniem prognoz na 2013 r. z 2,9 do 2,2 proc. w przypadku dynamiki wzrostu PKB. Oto pełne zestawienie.


Kanada
W tym roku doszło do ważnego wydarzenia. Po raz pierwszy średni Kanadyjczyk stał się bogatszy niż jego amerykański odpowiednik. Taki scenariusz byłby mało prawdopodobny jeszcze dwie dekady temu, kiedy Kanada cierpiała z powodu nadmiernego zadłużenia a jej wzrost był bardzo skromny. Rzad jednak skutecznie i cierpliwie ciął wydatki i zmniejszał deficyt. To pozwoliło w momencie wybuchu kryzysu w 2008 r. poluzować politykę fiskalną i wprowadzić efektywne programy stymulacyjne. W ciągu ostatnich 10 lat dochody Kanadyjczyków wzrosły o około 15 proc., a według Economist, spośród 10 najbardziej przyjaznych miast do życia, trzy są właśnie w Kanadzie.
Problemem jest jednak uzależnienie północnej części kraju od eksploatacji ropy i jej sprzedaży do USA.

Szwecja
Kraj przeszedł przez prawdziwe załamanie, implozję w 1992 r. kiedy to pękła bańska na rynku nieruchomości, rzad musiał przejąć kilka banków. Był więc przygotowany na ostatni kryzys. Szwecja obniżyła swoje słynne wysokie podatki od korporacji od osób prywatnych, chociaż nadal należą do najwyższych w świecie, przy zachowaniu wysokich nakładów na edukację i opiekę zdrowotną. Rzad zdołał utrzymac zadłużenie na niskim poziomie, jedynie 38 proc. w relacji do PKB (w Niemczech to 80 proc.) i jak się okazało – bardzo przezornie powstrzymał się od przyjęcia euro, co pozwoliło mu wykorzystywać własną walutę. W 2011 r. Szwecja była drugą po estońskiej, najszybciej rozwijającą się gospodarką w Europie, zaś korona zyskała wobec euro. Kraj pozostaje jednak w dużej mierze uzależniony od eksportu i ma problem z rosnącym bezrobociem.

Indonezja
Potęgą kraju jest m.in. jego wiara w to, ze uda się mu wskoczyć do „pierwszej” ligi. Tak twierdzi aż 80 proc. mieszkańców. Indonezja utrzymuje wysokie tempo wzrostu gospodarczego, 4,5 proc. w okresie recesji i miała drugi pod względem wielkości po Chinach wzrost w zeszłym roku. Wiele z niego wynikało z posiadanych surowców, ale też znaczący jest spory udział dużej klasy średniej. Obrazując jej siłę, warto wspomnieć, że tylko w 2011 r. rynek motoryzacyjny tego kraju, mierzony sprzedażą  nowych aut wzrósł o 15 proc. 
Wiele międzynarodowych firm zdecydowało o przeniesieniu lub zwiększeniu produkcji w tym kraj
(np. japoński Nissan podwoił produkcję). Inwestycje zagraniczne stanowiły prawie 1/3 PKB w drugim kwartale 2012 r. Będąc 5-na świecie pod względem populacji krajem (250 mln ludzi) Indonezja otrzymuje sporą przewagę dzięki dywidendzie demograficznej.

Turcja
Krajowi, przy relatywnie niskim wływie europejskiego kryzysu udało się niemal potroić PKB i dochody per capita. Turcja jest obecnie największym producentem samochodów w Europie, a swoje fabryki mają tam m.in. Renault, Toyota, Ford, Honda i Hyundai. Swoje zakłady ma też wiele czołowych koncernów farmaceutycznych.
To w dużej mierze zasługa rządu Tayyipa Erdogana, który zliberalizował zasady inwestycyjne i wprowadził radykalne działania mające na celu ukrócenie korupcji. Pełni też rolę swoistego pomostu pomiędzy Europą a Bliskim Wschodem. Jej  największym partnerem handlowym są Niemcy, a coraz ważniejszą rolę ogrywają Egipt, Iran, Irak i Arabia Saudyjska. Ekonomistów niepokoi natomiast wysoka inflacja i brak postępów w akcesji kraju do Unii Europejskiej.

Meksyk
Miejsce tego kraju na liście może budzić zaskoczenie. Szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę ogromny problem jakim jest przemoc, m.in. związana z gangami i narkotykami. Te czynniki mocno przykuwają uwagę mediów, które znacznie mniej czasu poświęcają  na prawdziwy boom w gospodarce. Dynamika jej wzrostu w 2011 r. była wyższa niż w przypadku osławionej Brazylii. W 2010 r. w Meksyku utworzonych zostało ponad 700 tys. nowych miejsc pracy. Gros produkcji trafiła na eksport, stanowiąc poważne wyzwanie dla Chin w przypadku sprzedażzy na amerykański rynek. Na niskim poziomie jest zadłużenie inflacja. W bieżącym roku saldo migracji do USA spadło niemal do zera. Może nawet się odwrócić.