Ponad dwie trzecie Polaków w wieku powyżej 15 lat i 78 proc. gospodarstw domowych korzysta z rachunku bankowego - poinformował podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Instytutu Pentor Eugeniusz Śmiłowski.
Z wrześniowych badań Pentora wynika, że liczba nowo otwieranych rachunków bankowych wzrosła w 64 proc. placówek bankowych (wzrost o 6 pkt. w porównaniu z badaniem sierpniowym), zmalała w 4 proc. (spadek o 2 pkt.), a nie zmieniła się w 32 proc. (spadek o 5 pkt).
Wzrostu liczby nowo otwieranych rachunków spodziewa się 73 proc. placówek (wzrost o 6 pkt.), spadku nie spodziewa się nikt, a 27 proc. nie przewiduje zmian (spadek o 6 pkt.).
Wiosną tego roku portal Bankier.pl szacował, że z usług banków korzysta ok. 50-60 proc. dorosłych Polaków.
Zdaniem Śmiłowskiego, wzrost liczby rachunków bankowych należy wiązać z dużym wzrostem akcji kredytowej. Może też w pewnym stopniu wiązać się to z rosnącym zainteresowaniem bankowością elektroniczną.
Według badań Pentora, 60 proc. bankowców ocenia, że bankowość elektroniczna rozwija się w Polsce bardzo szybko. 49 proc. ankietowanych uważa, że klienci indywidualni są bardzo zainteresowani bankowością elektroniczną, 48,5 proc. uważa, że klienci są "trochę" zainteresowani. W 2000 r. "bardzo zainteresowanych" dostrzegało 11 proc. badanych, a "trochę zainteresowanych" - 66 proc. W tym czasie z 22 proc. do 1,5 proc. spadł odsetek bankowców, nie dostrzegających zainteresowania bankowością elektroniczną.
Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz zwrócił uwagę, że w ub.r. banki udzieliły 12 mln kredytów i pożyczek, jest już prawie 9 mln kont internetowych i ponad 22 mln kart płatniczych. "Wielu wierzycieli kontaktuje się z klientem przez rachunek bankowy. Decyduje więc pragmatyzm" - powiedział Pietraszkiewicz. Klienci bowiem coraz chętniej decydują się na regulowanie należności przez swoje konto.
Pietraszkiewicz dodał, że ambicją bankowców jest, by w Polsce przynajmniej 95 proc. gospodarstw domowych miało konto i prawie 90 proc. Polaków posługiwało się rachunkiem bankowym, tak jak jest to w krajach rozwiniętych.
Według tegorocznego raportu Capgemini średni roczny koszt koszyka usług bankowych wyniósł w ub.r. w Polsce 81 euro, podczas gdy w krajach strefy euro - 88 euro. Średnia dla Europy to 90 euro. Jednak siła nabywcza średniej płacy w Polsce jest niższa - Niemiec za średnią płacę może miesięcznie nabyć 1,8 razy więcej usług bankowych niż Polak, a Brytyjczyk - 7,7 razy więcej.
W związku z tym, jak wielokrotnie podkreślał ZBP, banki promują tańszy obrót bezgotówkowy. Z badań Związku wynika, że przelew w oddziale jest 2,4 razy tańszy od operacji gotówkowej, przelew przez telefon - 6,5 raza tańszy, a przelew przez internet - 16,5 raza tańszy.
Bankowcy zwracają też uwagę na nowoczesną infrastrukturę do obsługi klientów w polskim systemie bankowym. Podkreślają, że częstsze wykorzystywanie z tej infrastruktury spowoduje, że koszt pojedynczej usługi będzie malał. Polacy od 8 do 12 razy rzadziej, niż mieszkańcy krajów rozwiniętych, korzystają z usług bankowych.