Czy na polskich stacjach może być czysto i nowocześnie? Może. Tylko że potrzeba na to pieniędzy i chęci.
Prezydenci Katowic, Gdyni i Kielc wczoraj spotkali się z prezesem Polskich Kolei Państwowych (PKP) i prywatnymi inwestorami finansowymi.
— Chcemy zaangażować urzędy miast w decydowanie o przyszłości dworców kolejowych, których stan nie jest najlepszy. Władze miast będą mogły decydować o charakterze, modernizacji i funkcji, jaką dworzec ma pełnić w danym ośrodku — mówi Andrzej Wach, prezes PKP.
PKP podpisały już tzw. umowy ramowe z przedstawicielami Warszawy, Łodzi, Kielc, Gdyni i Katowic. Konkretne daty remontu warszawskiego Dworca Centralnego oraz Łodzi Fabrycznej nie są jeszcze znane. Wiadomo jednak, że jeszcze w tym roku samorządy Gdyni, Katowic i Kielc mają opracować plan budowy nowych lub przebudowy starych. Dworzec w Gdyni powinien zostać oddany do użytku w 2009 r., w Katowicach i Kielcach — prawdopodobnie rok później. Inwestycja w tych miastach pochłonie co najmniej 800 mln zł.
— Termin realizacji oraz kwota inwestycji zależy od tego, jakich znajdziemy inwestorów — zapewnia Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.
W ostatnim czasie PKP przeprowadziły modernizację dworców w Białymstoku, Częstochowie, Lublinie, Skierniewicach, Gdańsku i Warszawie. Na ten rok planują remont w Zielonej Górze, Ostrowie Wielkopolskim, Kędzierzynie-Koźlu, Tarnowie i Przemyślu. Z większych miast w kolejce na odnowę czekają m.in. dworce w Szczecinie i Poznaniu.