800 mln zł z Kawki na czystsze powietrze

  • Anna Pronińska
opublikowano: 01-03-2013, 00:00

Modernizacja kotłowni, instalacja pompy cieplnej, kocioł na biomasę — takie inwestycje będą w zasięgu Polaków dzięki programowi Kawka.

400 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) oraz drugie tyle z funduszy wojewódzkich ma zasilić inwestycje poprawiające jakość powietrza. To w ramach programu Kawka, który ma wspomóc likwidowanie niskiej emisji (zanieczyszczeń ochodzących z komunikacji miejskiej, kotłowni węglowych i tzw. domowych palenisk). Pieniądze będą płynąć przez pięć lat, także do osób fizycznych.

— Chodzi o to, aby Kowalski mógł zamienić dymiący komin, starą kotłownię na przyłączenie się do sieci ciepłowniczej lub zastosować pompę cieplną czy kocioł na biomasę. Program daje też szansę na modernizację starych kotłowni i wymianę rur. Jest elastyczny, więc myślę, że spotka się z dużym zainteresowaniem samorządów — mówi Jacek Chrzanowski, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Szczecinie.

Skorzystać mają też firmy ciepłownicze, bo jak twierdzi Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, ciepło systemowe jest czystsze od ogrzewania piecowego. Jak zdobyć dofinansowanie?

— W Szczecinie mamy cztery strefy przekraczające normy. W ciągu pół roku wystąpimy o pieniądze do NFOŚiGW i ogłosimy konkurs dla beneficjentów na terenie województwa zachodniopomorskiego. Aplikować będą mogły gminy, które mają problem z zanieczyszczeniem powietrza — mówi Jacek Chrzanowski. Adam Krzyśków, prezes WFOŚiGW w Olsztynie, zapewnia, że województwo warmińsko-mazurskie już ruszaz akcją promocyjną programu Kawka.

— Kowalski, który chciałby np. zmodernizować swoją kotłownię, najpierw musi dowiedzieć się, czy jego gmina jest w strefie przekraczającej normy zanieczyszczenia powietrza. W każdej gminie powstaną w tym celu punkty informacyjne. Następnie powinien dopytać, czy przyjęto program naprawczy i w jakim zakresie. Wówczas może aplikować o dofinansowanie na swoje przedsięwzięcie. On sam będzie musiał dołożyć 10 proc. wartości przedsięwzięcia. Po 45 proc. wyłoży NFOŚiGW i fundusze wojewódzkie — tłumaczy Adam Krzyśków.

O pieniądze na pewno będzie aplikować województwo małopolskie, które przekracza normy.

— Chcemy wykorzystać 40-50 mln zł z puli, ale zobaczymy, ile uda się pozyskać. Tylko w Krakowie mamy aż 40 tys. palenisk domowych — mówi Józef Kała, wiceprezes WFOŚiGW w Krakowie. Przedstawiciele wojewódzkich funduszy nie wyobrażają sobie, by program Kawka był realizowany inaczej niż we współpracy z gminami.

— Temat dotyka też zagadnień planowania przestrzennego. Burmistrzowie i prezydenci będą musieli wymuszać rozwiązania, np. dadzą pozwolenie na budowę, ale do tego wymagane będzie też podłączenie się do sieci ciepłowniczej — mówi prezes szczecińskiego funduszu. To pierwszy wspólny program funduszy realizowany na taką skalę na zasadzie dotacji i preferencyjnych pożyczek.

— Chcieliśmy dać narzędzie finansowe marszałkom, bo każde województwo musi wypełniać obowiązek czystszego powietrza, ale dotychczas był problem z finansowaniem. Rozdysponowanie pieniędzy będzie zależeć nie tylko od wewnętrznych zasad wojewódzkich funduszy, ale też od skali problemów w województwach — dodaje Jacek Chrzanowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu