Mówi się dziś dużo o barierach podatkowych i prawnych. Pani wskazuje na jeszcze jedną – mentalną. Dlaczego?
Bo bywa najtrudniejsza do przełamania. Pewność siebie buduje się latami, ale zaczyna się od uczciwego spojrzenia na własne osiągnięcia. Badania sentymentu wokół marki “Polska”, realizowane przez Fundację Marka Polska Think Tank, pokazują, że za granicą jest ona oceniana wyraźnie wyżej niż przez samych Polaków – jak wskazują autorzy raportu, nawet o ponad połowę bardziej pozytywnie. Badanie, pokazało różnicę pomiędzy Polską “doświadczaną” a “wyobrażaną”. Świat docenia nas szczególnie za kuchnię, technologie, innowacje, turystykę czy sport. Jesteśmy bardzo wymagający wobec siebie, przywiązujemy ogromną wagę do naszych potknięć i błędów, a nie doceniamy sukcesów. To realne ograniczenie, nad którym trzeba pracować, gdy chcemy skalować biznes na rynki zagraniczne, szczególnie że jesteśmy jeszcze młodą gospodarką.
A gdzie widzi Pani największe szanse?
Jesteśmy w fascynującym momencie. Przez 30 lat polska przedsiębiorczość rosła na fundamencie gospodarki klasycznej – przemysłu, produkcji, sektora rolno-spożywczego. Od kilku lat dynamicznie przybywa firm opartych na nowych technologiach. Coraz częściej jesteśmy ich właścicielami. W rankingu Digital Champions Europy Środkowo-Wschodniej aż 42 ze 100 spółek pochodzi z Polski. Te dwa typy gospodarki zaczynają się uzupełniać, a do tego mamy wyjątkowo otwartego konsumenta – chętnego do testowania i doświadczania nowości. Przy mądrych inwestycjach w technologie i edukację to przepis na sukces.
IKEA to firma z korzeniami szwedzkimi, ale silnie związana z Polską. Może Pani opowiedzieć, jaka jest rola Polski w tej układance?
Łączy nas 65 lat wspólnej historii. Pierwsze zamówienie mebli z fabryki w Radomsku złożył sam Ingvar Kamprad – w 1961 roku. Dziś mamy w Polsce ulokowany cały łańcuch wartości: 14 fabryk IKEA Industry, magazyny i sklepy. Prawie 20 proc. globalnej produkcji IKEA pochodzi z Polski, co czyni nas drugim producentem mebli dla IKEA na świecie, zaraz po Chinach. W Polsce działa obecnie 11 firm o korzeniach IKEA, gdzie pracuje ponad 15 tys. osób. W całym łańcuchu wartości wspieramy około 70 tys. miejsc pracy. I rzecz kluczowa – 85 proc. rocznych zysków reinwestujemy.
Polska bywa postrzegana jako zaplecze produkcyjne. Zgadza się Pani z tym?
To już przeszłość. Polska jest dla IKEA strategicznym kręgosłupem biznesu i hubem kompetencyjnym, a nie wyłącznie fabryką. To u nas testujemy rozwiązania, które potem skalujemy w innych krajach. Polski rynek wyprzedza globalną transformację omnikanałową – 37 proc. naszych obrotów pochodzi z kanału online, podczas gdy globalna średnia dla IKEA to 26 proc. Tu wdrażamy narzędzia takie jak wspierany sztuczną inteligencją IKEA Kreativ czy marketplace Second-hand IKEA, który ruszył w Polsce jako pierwszym rynku na świecie. Rozwijamy też cyrkularność – w minionym roku sprzedaliśmy w Polsce blisko 1,9 mln produktów z drugiego obiegu. Jako jeden z pierwszych rynków wprowadziliśmy w życie nowy format sklepu kompaktowego w Bielsku-Białej, który będzie skalowany dalej w innych krajach, ale też w innych miastach w Polsce.
A polski design?
To ważny wątek. W jubileuszowej kolekcji IKEA PS 2026, bardzo dobrze przyjętej na targach w Mediolanie, a potem także przez naszych klientów, polska projektantka Marta Krupińska znalazła się w gronie zaledwie 12 twórców. Zaprojektowała jeden z trzech flagowych produktów. Co więcej, w ramach tej kolekcji aż 6 z 8 drewnianych produktów powstaje w polskich fabrykach. To najlepszy dowód, że polskie rzemiosło i jakość obróbki drewna są dziś na poziomie najbardziej wymagających projektów globalnych.
IKEA podkreśla, że reinwestuje w Polsce. Co to oznacza w praktyce?
Najlepiej widać to w energetyce. Ingka Investments Renewable Energy Poland to spółka z rodziny IKEA, która zarządza w Polsce 7 farmami wiatrowymi i jedną fotowoltaiczną, o łącznej rocznej produkcji około 600 GWh. Do 2025 roku zainwestowaliśmy w nie 2 mld zł, a do 2030 planujemy kolejne 500 mln euro. To daje nam stabilność kosztu energii, ale jest też realnym wkładem w transformację energetyczną kraju. Wracając do IKEA Retail – reinwestujemy również w rozwój naszej sieci handlowej – jesienią ubiegłego roku otworzyliśmy mniejszy, miejski format sklepu w Bielsku-Białej, a kolejny powstanie w Białymstoku. Część naszych sklepów, między innymi we Wrocławiu i w Bydgoszczy, pełni dziś podwójną rolę, obsługując także zamówienia internetowe. Sklep IKEA w podwarszawskich Jankach właśnie przeszedł gruntowną modernizację – opiera się już na energii odnawialnej, a od kilku miesięcy modernizuje także swoje wnętrza, by lepiej odpowiadać na potrzeby klientów. Inwestujemy w doświadczenie zakupowe naszych konsumentów w wielu innych lokalizacjach. Przykładowo, w Katowicach i Krakowie przeprowadziliśmy największe od lat przebudowy sklepów – w sumie kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych nowych aranżacji odtworzonych na podstawie rzeczywistych, lokalnych mieszkań: od śląskich osiedli, jak Nikiszowiec, po krakowskie kamienice. – to taki sposób, przekładamy realne potrzeby mieszkańców na przestrzeń sklepu i lepsze doświadczenie klienta. To najlepiej pokazuje, że długoterminowe zaangażowanie nie jest u nas hasłem, lecz konsekwentnie realizowaną strategią.
Czego ten ekosystem firm z korzeniami IKEA potrzebuje od państwa?
Przede wszystkim przewidywalności warunków dla prowadzenia i rozwijania biznesu, której nie da się wycenić. Firmy reinwestują tam, gdzie widzą stabilne i transparentne reguły utrzymywane w czasie, nowoczesną infrastrukturę – transportową, energetyczną i cyfrową – oraz partnerski dialog. Instrumenty finansowe są ważne, ale to ekosystem decyduje o tym, czy firmy chcą rosnąć tutaj szybciej. IKEA przez 65 lat udowodniła, że można rosnąć stabilnie – i że Polska jest miejscem, w którym warto inwestować długoterminowo.
Partnerem publikacji jest Ikea
