90 minut w pracy w ciszy i bez e-maili

opublikowano: 23-05-2017, 22:00

Jedna trzecia pracowników jest często rozpraszana przy wykonywaniu zadań służbowych — pokazuje badanie Human Power.

Ludzie nie pracują w spokoju. Tylko 16,9 proc. respondentów badania „Praca, moc, energia w polskich firmach” przyznało, że nic im nie przeszkadza przy wykonywaniu obowiązków służbowych. Badanie przeprowadzone przez Human Power pod patronatem Uniwersytetu Łódzkiego dotyczy efektywności w miejscu pracy.

Pexels

Jego wyniki pokazują, że spokój w pracy ma 7,9 proc. kierowników i 20 proc. osób na stanowiskach niekierowniczych. Większość, bo 81,4 proc. badanych, odpowiedziała jednak, że z łatwością koncentruje uwagę na realizowanym zadaniu, chociaż jednocześnie 50,7 proc. przyznało, że nie potrafią pracować bez ciągłego sprawdzania poczty elektronicznej czy odbierania telefonów. Jedna trzecia (35,1 proc.) ankietowanych jest często rozkojarzana i rozpraszana. 83,1 proc. narzeka, że z powodu e-maili i telefonów muszą wielokrotnie przerywać swoje zadania. Tak stwierdziło 92,1 proc. respondentów zajmujących stanowiska kierownicze i 80 proc. pracowników.

— Nieustanne przerywanie zadań powoduje, że czas pracy się wydłuża. Za każdym razem, kiedy coś nas rozprasza, tracimy od 10 do 25 minut. Tyle potrzebuje mózg, by ponownie się skupić — zwraca uwagę psycholog Małgorzata Czernecka, prezes Human Power.

Podkreśla, że według badań średnio co 11 minut coś rozprasza i odciąga uwagę pracowników od ich zadań. Jeżeli w ciągu dnia czynności służbowe są przerywane np. 10 razy, to ludzie tracą minimum dwie godziny na efektywną pracę. Jej zdaniem, pracodawcy często nie są świadomi kosztów, jakie ponoszą, gdy ich pracownicy pracują w ten sposób. Małgorzata Czernecka uważa, że można je zmniejszyć, np. wprowadzając w firmie 60 lub 90 minut pracy w ciszy, najlepiej rano, nad najważniejszymi zadaniami. W tym czasie nie powinno być obowiązku odpowiadania na e-maile czy uczestniczenia w spotkaniach.

— Zwykle to 2-3 godziny od wstania człowiek osiąga statystycznie największy szczyt efektywności. W tym czasie zmysły i funkcje uwagi są na najwyższym poziomie. Odpowiadanie w tym czasie na e-maile, udział w zebraniach, wypełnianie mało znaczących tabel czy dokumentów jest marnowaniem potencjału pracownika — wyjaśnia psycholog.

Proponuje też skrócenie zebrań, stworzenie osobnych sal do pracy w ciszy i spotkań biznesowych. Małgorzata Czernecka zwraca uwagę, że skupienie dorosłego człowieka może trwać maksymalnie 90 minut, a w świecie zdominowanym przez nowe technologie średnio przez 30- -45 minut. Po tym czasie pojawia się fizjologiczne zmęczenie. Jej zdaniem, w pracy są konieczne przerwy, inaczej spada motywacja do niej i rośnie frustracja, co wpływa na wyniki pracownika, atmosferę w pracy i relacje z innymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane