…a inflacja wiąże ręce bankowi centralnemu

JKW
opublikowano: 16-07-2012, 00:00

Truskawkowo-ziemniaczany mix podbija dynamikę cen w Polsce. Prędko nie zobaczymy obniżek stóp procentowych.

Lekarstwem na problemy polskich producentów [patrz tekst powyżej — red.] mogłoby być złagodzenie polityki pieniężnej przez bank centralny. Szanse na rychłe obniżki stóp jednak w ostatnich dniach spadły, bo wyraźnie podskoczyła inflacja. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, wskaźnik inflacji wzrósł w czerwcu z 3,6 do 4,3 proc. Ostatnio tak silny skok dynamiki cen z miesiąca na miesiąc odnotowano w Polsce w październiku 2007 r.

— Dane utwierdzają nas w przekonaniu, ze Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie obniży stóp procentowych do końca tego roku — mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku. Część analityków zaczęła niedawno spodziewać się, że RPP zdecyduje się na luzowanie monetarnej śruby, bo część jej członków zapowiedziała niedawno taki ruch. Jak stwierdził Andrzej Bratkowski, „istnieje potrzeba myślenia o obniżkach stóp”, a według Elżbiety Chojny-Duch, „rada powinna się głęboko zastanowić” nad poluzowaniem monetarnych parametrów.

— Dane o inflacji wsparły drugą, jastrzębią, stronę RPP, a więc jej członków, którzy oczekująpodwyżek stóp — zaznacza Wojciech Matysiak, ekonomista Banku Pekao. Ekonomiści przed publikacją spodziewali się, że inflacja w czerwcu okaże się nieco wyższa niż w maju (mediana prognoz to 4,1 proc.). Presja inflacyjna miała nasilić się głównie z powodu EURO 2012. Okazało się jednak, że efekt turnieju był znikomy.

— Praktycznie nie odnotowano wzrostu cen w hotelach i restauracjach. Poszły w czerwcu w górę zaledwie o 0,4 proc. wobec poprzedniego miesiąca — mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Mieliśmy natomiast do czynienia z cenową ofensywą truskawek i ziemniaków — rok do roku ceny tych produktów wzrosły o kilkadziesiąt procent.

— Wzrost inflacji wynikał w czerwcu głównie ze zmian cen żywności. Owoce wzrosły o 7,5 proc. miesiąc do miesiąca. Duża w tym rola efektu bazy, gdyż akurat przed rokiem żywność mocno taniała — tłumaczy Ignacy Morawski, ekonomista banku PBP. Warzywa podrożały w czerwcu o 0,2 proc. Jak na tę porę roku, to niespotykane zjawisko.

— Oprócz 2004 r., kiedy problemem była akcesja do UE, w obecnym wieku jeszcze w Polsce nie odnotowano takich zwyżek cen warzyw — podkreśla Ernest Pytlarczyk.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu