AAA Auto wraca do rabatów

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2022-08-02 20:00

Ceny używanych aut są coraz trudniejsze do zaakceptowania, ale w lipcu szaleństwo zwyżek lekko wyhamowało. AURES Holdings zdecydował się więc na sezonową akcję, jakiej nie robił od dwóch lat.

  • jak wysokie rabaty przewidziała sieć AAA Auto
  • ilu samochodów dotyczy akcja
  • jak kształtują się ceny samochodów używanych w Polsce
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od dwóch lat ceny używanych samochodów nieustannie rosną. To wina przede wszystkim niskiej podaży na rynku pierwotnym. W pandemii do podwyżek przyczyniły się również ograniczenia w przemieszczaniu się i związany z nimi spadek importu. Aut przybywało wolniej niż chętnych i robiło się coraz drożej - co miesiąc raportowano wzrost mediany ceny oferowanego do sprzedaży na rynku wtórnym auta. W maju 2022 r. wynosiła już 24,5 tys. zł i była wyższa od kwietniowej o 1,6 tys. zł, a przez rok zwiększyła się aż o 5 tys. zł. Dwa lata temu przeciętne auto można było kupić za 17,5 tys. zł, czyli o 7 tys. zł mniej niż w tym roku. Dopiero w lipcu cenowe szaleństwo delikatnie przyhamowało.

– Monitorujemy rynek aut w całej Europie Środkowej. O ile w czerwcu mediana ceny w Polsce wzrosła o 1,6 tys. zł w porównaniu do maja, o tyle w lipcu odnotowaliśmy wzrost mniejszy o 200 zł. W Czechach mediana wręcz spadła o 9 tys. CZK [ok. 1,7 tys. zł - red.] — mówi Karolína Topolová, dyrektor generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci sprzedaży AAA AUTO

AURES Holdings uznał, że to dobry moment na sezonową akcję rabatową - pierwszą od dwóch lat. W Polsce zostanie nią objętych 1,7 tys. z 4 tys. oferowanych do sprzedaży samochodów.

- Łącznie obniżamy ceny o 2 mln zł, co oznacza, że średnia wysokość rabatu wynosi blisko 1,2 tys. zł. W niektórych przypadkach zniżki sięga jednak nawet 10 tys. zł - mówi Karolína Topolová.

Jak ceny samochodów z drugiej ręki będą się kształtowały w kolejnych miesiącach?

- Trudno o prognozy. We wrześniu okaże się, czy obserwowana na rynku malejąca dynamika wzrostu cen przerodzi się w tendencję. Spadające ceny samochodów używanych byłyby z pewnością korzystnym impulsem dla rynku - mówi Karolína Topolová.

W 2021 r. za pośrednictwem autocentrów AAA Auto na wszystkich rynkach sprzedało się łącznie 86,5 tys. samochodów - najwięcej w trzydziestoletniej historii firmy. Między styczniem a końcem maja 2022 r. nabywców znalazło natomiast 38 tys., co również było rekordem w skali pięciu miesięcy. W całym 2022 r. zanosi się na kolejny.

Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego, prezesa Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, słaba kondycja gospodarki sprzyja rynkowi używanych aut.

– Oczywiście odbywa się to kosztem rynku pierwotnego. Nie jest to jednak trwała tendencja. Mała sprzedaż nowych aut w końcu odbije się na podaży na rynku wtórnym. Nie bez znaczenia są również rosnące ceny. Docierają do nas pierwsze sygnały o malejącym popycie na używane samochody. Przy budżecie na samochód ok. 20 tys. zł wzrost cen o 5 czy nawet 7 tys. zł może być powodem rezygnacji z kupna auta lub znacznego obniżenia wymagań, również w zakresie bezpieczeństwa - mówi Wojciech Drzewiecki

24,5 tys.

Tyle wynosiła mediana ceny samochodu używanego oferowanego do sprzedaży w maju 2022 r.

187 tys.km

...tyle mediana przebiegu...

13lat

...a tyle wieku.