AB ma chęć kupować

opublikowano: 22-11-2018, 22:00

Dystrybutor IT uważa, że jest tani i dlatego planuje buy-back. Prezes spółki także przymierza się do zakupów.

Choć AB nieznacznie zwiększyło w trzecim kwartale sprzedaż, to zyski spadły. To efekt walki cenowej z graczami, głównie z zagranicznym kapitałem.

Andrzeja Przybyło, prezesa i akcjonariusza
AB, irytuje poziom wyceny dystrybutora na GPW. Dlatego zamierza zacząć kupować
akcje spółki.
Zobacz więcej

Sygnał do zakupów?:

Andrzeja Przybyło, prezesa i akcjonariusza AB, irytuje poziom wyceny dystrybutora na GPW. Dlatego zamierza zacząć kupować akcje spółki. Fot. Marek Wiśniewski

— Trwa presja na marże i czasem musimy jej ulec. Jednak ciągle jesteśmy optymistycznie nastawieni. Takie działania w długim terminie zwykle prowadzą do jednego — duzi gracze stają się jeszcze mocniejsi — mówi Andrzej Przybyło, prezes AB.

AB, które jest obecnie największym dystrybutorem IT w Polsce, ma — jego zdaniem — dobre warunki do umacniania pozycji.

— Ubezpieczyciele zwiększają nasze limity. Rynek dystrybucji w Polsce to 22 mld zł i ktoś musi to obsłużyć. Jesteśmy gotowi przejąć obroty od tych, którzy je tracą — mówi prezes.

Grupa przygotowała się na wzrosty w ostatnim kwartale roku: zapasy magazynowe na koniec września były na poziomie 1,04 mld zł, czyli o blisko 9 proc. wyższym niż rok temu. ZWZ 20 grudnia zajmie się projektem uchwały zakładającej przeznaczenie z zysku za miniony rok obrotowy 15 mln zł na nabycie akcji własnych.

— To odpowiedź na obecną wycenę naszych akcji, która nie odzwierciedla wartości i potencjału. Kapitalizacja jest na poziomie 40 proc. kapitałów własnych. W tej sytuacji uznaliśmy, że zamiast szukać akwizycji, zainwestujemy w akcje — mówi Andrzej Przybyło.

Zarząd ma być upoważniony do nabycia do 3 237 528 akcji własnych do 20 grudnia 2021 r. W przeszłości spółka miała jednak problemy z poparciem akcjonariuszy dla programu skupu. Andrzej Przybyło, który razem z żoną kontroluje akcje AB dające około 25 proc. ogólnej liczby głosów, także ma ochotę na zakupy.

— Nie powiem dokładnie, kiedy, ale niedługo planuję zacząć kupować akcje — mówi Andrzej Przybyło.

AB przy okazji publikacji wyników podpisało umowę z chińskim producentem telefonów — Oppo. To pierwsza umowa tej marki w Polsce. Sprzedaż smartfonów chińskiego producenta ma ruszyć w pierwszej połowie 2019 r. Oppo to jeden z największych producentów smartfonów na świecie.

Według danych Counterpoint, sprzedał ich w ubiegłym roku 121,1 mln, co dało mu czwarte miejsce na świecie po Samsungu, Apple i Huawei.

— To bardzo znaczący gracz, do tej pory nieobecny w Polsce. Wiążemy z tym kontraktem duże oczekiwania — mówi Andrzej Przybyło, prezes AB.

To chiński partner będzie odpowiadać za serwis i obsługę gwarancyjną. W przyszłości AB chciałoby dystrybuować Oppo także w Czechach i na Słowacji. AB nie będzie wyłącznym dystrybutorem Oppo w Polsce, ale inne firmy na razie nie pochwaliły się kontraktem. ABC Data zapowiadała wcześniej podpisanie pod koniec roku umowy dystrybucyjnej z producentem smart fonów. Nieoficjalnie mówi się też, że chińskie komórki może dystrybuować Tech Data.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / AB ma chęć kupować