Przez ostatnie lata wrocławski AB był wytykany palcami przez giełdowych analityków. Zarzucali mu, że rozwija się wolniej od notowanych na parkiecie branżowych konkurentów i ma słabsze od nich wyniki. Wczoraj Andrzej Przybyło, prezes wrocławskiej spółki, mógł triumfować. Podczas kiedy Action i ABC Data borykają się z problemami, kierowana przez niego firma wypracowała najlepsze wyniki w historii. W zakończonym właśnie roku obrotowym 2015/2016 miała ponad 7,5 mld zł przychodów i 69 mln zł zysku netto.

— Zawsze prowadziliśmy nasz biznes zachowawczo, co nam w przeszłości nieraz wytykano. Jednak to nasza strategia okazała się najlepsza — mówi Andrzej Przybyło, prezes AB. Podkreśla, że kierowana przez niego firma jest niekwestionowanym liderem rynku dystrybucji w Polsce oraz w Europie Środkowo- Wschodniej. Polskich konkurentów, z którymi przez lata szła łeb w łeb, mocno w tym czasie wyprzedziła.
— Od dziesięciu kwartałów zwiększamy dystans do tych firm. ABC Data jest od nas mniejsza o 40 proc., a Action o ponad 70 proc. — mówi Andrzej Przybyło. Podkreśla, że problemy konkurentów napędzają wzrost jego firmy. Producenci sprzętu szukają pewniejszych dystrybutorów i trafiają do AB. Według prezesa, AB ma bardzo dobre perspektywy dalszego wzrostu. Z jednej strony spółkę napędzają czynniki makroekonomiczne. Wzrost płac oraz program 500+ sprawiają, że Polacy chętniej kupują elektronikę. Z drugiej strony wrocławski dystrybutor szybko rośnie poza macierzystym obszarem.
W końcu widać efekty jego inwestycji w dystrybucję sprzętu RTV/ AGD oraz zabawek. W tych segmentach wrocławski dystrybutor rośnie w tempie dwucyfrowym. Szybki wzrost sprzedaży sprzętu RTV/AGD sprawił, że AB zmienia plany dotyczące swojego starego magazynu we Wrocławiu. Po przeprowadzce do nowego miał on zostać wynajęty. Tak się jednak nie stanie. Dystrybutor chce go znów dla siebie, by móc dalej rosnąć w segmencie lodówek i telewizorów.
Andrzej Przybyło przyznaje, że spółka zastanawia się, czy po tak dobrym roku podzielić się zyskiem z akcjonariuszami. Prezes deklaruje, że będzie chciał na ten temat porozmawiać z największym udziałowcami dystrybutora. Argumentem za tym, by pozostawić zysk w spółce, jest trudna sytuacja na rynku dystrybucji, która jest pokłosiem afery związanej z podatkiem VAT na smartfony.
Choć na razie nie uderzyła w AB, to inni dystrybutorzy mają z nią spore problemy. To powoduje, że banki i ubezpieczyciele wzięli całą branżę pod lupę i mogą zakręcić dla niej kurek z finansowaniem. — Jeśli tak się stanie, na rynku będzie rządził ten, kto będzie miał gotówkę. Nasza pozycja kapitałowa jest bardzo dobra, a pozostawiając zysk w spółce, moglibyśmy ją dodatkowo wzmocnić — wyjaśnia Andrzej Przybyło.
Action w sanacji, ABC Data w stagnacji
Z trójki giełdowych dystrybutorów IT największe problemy przeżywa obecnie Action. Na początku sierpnia spółka ogłosiła, że rozpoczyna postępowanie sanacyjne. To efekt decyzji fiskusa, który domaga się od firmy zwrotu 80 mln zł podatku VAT za obrót smartfonami. Te wydarzenia doprowadziły do załamania się pozycji dystrybutora, który szybko traci rynek i będzie się borykał ze spadkiem przychodów. Plan naprawczy Actiona ma zostać opublikowany do końca października.
W lepszej sytuacji jest ABC Data, która jednak również boryka się z problemami. Na początku 2015 r. dystrybutor postanowił przejść na dietę i pozbyć się nierentownych segmentów biznesu. Zapłacił za to znaczącym spadkiem przychodów. ABC Data szuka szansy na wzrost za granicą, szczególnie w Rumunii i na Węgrzech.