ABB WEJDZIE W NOWE BRANŻE

Tomasz Krzyżanowski
opublikowano: 09-06-1999, 00:00

ABB WEJDZIE W NOWE BRANŻE

Po włączeniu ZUC, Dolmelu i części Zamechu do spółki energetycznej, tworzonej wraz z Alstomem, pozostałe polskie zakłady ABB zaczną konkurować o palmę pierwszeństwa

AMBITNIE: Mamy pomysły na to, by zwiększyć obroty do poziomu z ubiegłego roku. Możemy rosnąć organicznie, ale chcemy też zaangażować się w nowe przedsięwzię-cia — mówi Mirosław Gryszka, szef polskiego ABB. fot. Borys Skrzyński

W wyniku fuzji sektora energetycznego ABB z francuskim Alstomem i powstania spółki ABB Alstom Power, portfel zamówień ABB w Polsce, który w zeszłym roku osiągnął poziom 800 mln dolarów, zmniejszy się o połowę. Jednak Mirosław Gryszka, prezes ABB Polska, uważa, że w ciągu kilku lat możliwy będzie powrót do ubiegłorocznego poziomu obrotów.

Władze europejskie kilka dni temu zgodziły się na powołanie spółki energetycznej ABB Alstom Power, wspólnego dziecka dwóch koncernów. Po uzyskaniu wszystkich wymaganych zgód (m.in. w Ameryce Północnej) nowa firma zacznie żyć własnym życiem. Na naszym rynku oznacza to, że z grupy ABB do ABB Alstom Power przejdzie około 3 tys. pracowników trzech zakładów: ABB Dolmel, ABB ZUC i części elbląskiego Zamechu.

— Restrukturyzacja wymuszona przez fuzję nie powinna zakłócić normalnego funkcjonowania grupy ABB w Polsce. Sytuację dodatkowo ułatwia fakt, że Alstom nie ma w Polsce własnych zakładów w branży energetycznej. Obie firmy będące podmiotami fuzji będą się teraz wzajemnie uzupełniać. Dobrym przykładem są tu turbiny gazowe; ABB produkuje duże turbiny, natomiast Alstom małe — mówi Mirosław Gryszka, prezes ABB Polska.

Podwoić obroty

Energetyka stanowiła dotąd połowę obrotów ABB w Polsce. W zeszłym roku suma zamówień sięgnęła 800 mln dolarów (3,2 mld zł).

— W tym roku chcieliśmy dojść do 1 mld USD, ale na przeszkodzie stanęło powołanie spółki z Alstomem. Teraz naszym celem będzie powrót do poziomu z zeszłego roku. Zdaję sobie sprawę, że będzie to trudne, ale możliwe — mówi Mirosław Gryszka.

W jaki sposób „zubożałe” polskie ABB chce osiągnąć ten cel? Prezes mówi, że grupa będzie w Polsce rosnąć organicznie. Ale musi też angażować się w nowe branże, czyli w domyśle dokonywać zakupów kolejnych zakładów.

— Wiążemy duże nadzieje z automatyką przemysłową i to zarówno jeśli chodzi o produkcję jak i serwis. Bardzo rozwojową branżą stanie się z pewnością wyposażanie w inteligentne systemy zasilania i obsługi obiektów przemysłowych. ABB rozpoczęło już działalność w tej dziedzinie. Trzeba przy tym pamiętać, że zmienia się oblicze całej branży elektromaszynowej. Wielkie zakłady produkcyjne nie są już najważniejsze. Dzisiaj niewielka firma, zatrudniająca kilkudziesięciu wysoko wykwalifikowanych pracowników, może zebrać zamówienia rzędu kilkudziesięciu milionów dolarów — zwraca uwagę Mirosław Gryszka.

Dodatkowym czynnikiem generującym szybszy rozwój grupy ABB w Polsce może się stać wewnętrzna konkurencja pomiędzy poszczególnymi przedsiębiorstwami o miano „okrętu flagowego” grupy. Po włączeniu dotychczasowego lidera — elbląskiego Zamechu do ABB Alstom Power, wyścig ten nabierze rumieńców, a w jego czołówce będą na pewno m.in. ZWAR i Elta.

Korzystne dyrektywy

Wbrew utartej opinii Mirosław Gryszka nie sądzi, by w najbliższym czasie polski sektor energetyczny czekały poważne inwestycje. Branża jest już bowiem właściwie zmodernizowana. Niezbędne są natomiast modernizacje systemu transportu i dystrybucji energii elektrycznej.

Innym, poważniejszym wyzwaniem dla polskiej energetyki będzie dostosowanie się do przepisów unijnych. Na przykład jedną z dyskutowanych propozycji jest ustalenie 8-proc. udziału energii odnawialnych w bilansie energetycznym każdego z krajów członkowskich Unii Europejskiej.

— Trudno mi uwierzyć, by Polska mogła szybko dostosować się do przepisów unijnych. Ale każdy krok w tym kierunku stwarza nowe szanse dla ABB — mówi prezes Gryszka.

Problem roku 2000

W ABB od dwóch lat działa zespół zajmujący się „Problemem 2000”.

— Nie spodziewamy się żadnych kłopotów w związku z tą „magiczną” datą. W pewien sposób jesteśmy także beneficjentami tego, że rozpoczęliśmy działalność w Polsce na szerszą skalę stosunkowo niedawno, kiedy zaczęto sobie zdawać sprawę z wagi problemu — uważa Mieczysław Gryszka.

Komputery i cały system informatyczny ABB został zakupiony w latach 90. i jest odporny na problem roku 2000. Pewnych trudności nie można jednak wykluczyć, dlatego w styczniu pion informatyczny będzie postawiony w stan podwyższonej gotowości.

O gotowość będzie o tyle łatwo, że informatycy polskiego ABB zostają obecnie wyłączeni w oddzielną spółkę. Początkowo będzie ona pracować na potrzeby ABB, potem zacznie także działać na wolnym rynku.

Rynek rosyjski

Rynek rosyjski na razie nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Nie widać końca kryzysu. Jednak tak duży koncern jak ABB nie może sobie pozwolić na nieobecność na Wschodzie.

— Na razie przyjęliśmy strategię utrzymywania obecności i wyczekiwania na pozytywne zmiany. Nie dokonujemy żadnych nowych zakupów. Nie należy jednak zapominać, że kraje byłego RWPG (czyli przede wszystkim dawny Związek Radziecki) stanowiły największy rynek energetyczny na świecie — mówi prezes ABB Polska.

W Polsce znajduje się jeszcze sporo rosyjskiej technologii. Nasi inżynierowie ją znają, co będzie atutem w walce o tamtejszy rynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Krzyżanowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / ABB WEJDZIE W NOWE BRANŻE