ABM Solid bliżej przejęć

ANP
opublikowano: 2008-10-07 00:00

Najpóźniej w I kwartale 2009 r. grupa pochwali się zakupem firmy z branży. Na ten cel ma jeszcze pieniądze z emisji.

Najpóźniej w I kwartale 2009 r. grupa pochwali się zakupem firmy z branży. Na ten cel ma jeszcze pieniądze z emisji.

Budowlana grupa ABM Solid, do której należy giełdowy Resbud, nie rezygnuje z akwizycji.

— Jest szansa, że do końca roku, a najpóźniej w pierwszym kwartale 2009 r. poinformujemy o zakupie. Zaawansowane negocjacje prowadzimy z czterema polskimi prywatnymi firmami. Wszystkie są rentowne — zapewnia Marek Pawlik, prezes ABM Solid.

Jak dodaje, firmy te specjalizują się w budownictwie inżynieryjnym, drogowym i mieszkaniowym. Ich roczne obroty wynoszą od kilkudziesięciu do kilkuset milionów złotych.

— Dziś stan negocjacji jest o wiele bardziej zaawansowany niż jakiś czas temu. Zmieniła się sytuacja na rynku i łatwiej jest nam rozmawiać. Zmienił się też skład firm, z którymi rozmawiamy. Nie spieszymy się z przejęciami — mówi prezes.

Na akwizycje firma przeznaczy z własnych funduszy m.in. 10 mln zł, które pozostały z ubiegłorocznej emisji akcji. Przy przejęciach ABM Solid zamierza posiłkować się również kredytami bankowymi. Prezes Pawlik wyklucza nową emisję akcji na tym etapie. Zapewnia też, że jest spokojny o tegoroczne wyniki grupy.

— Wszystko idzie zgodnie z planem i wyniki III kwartału to potwierdzą. Będzie lepszy wobec takiego samego okresu rok wcześniej — informuje Marek Pawlik.

Wówczas grupa miała 1,51 mln zł zysku netto przy 53,32 mln zł przychodów. Tegoroczna prognoza zakłada 400 mln przychodów grupy oraz 15,1 mln zł zysku netto. Prezes nie musi się martwić również o tegoroczny portfel zleceń, ten jest już wypełniony w 100 proc.

— Negocjujemy zlecenia na 2009 r. Spodziewam się w przyszłym roku większej dynamiki przychodów w budownictwie inżynieryjnym, a mniejszej w przemysłowym — dodaje prezes.

Ujawnia, że negocjuje kilka kontraktów od indywidualnych zleceniodawców w budownictwie przemysłowym rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Zapewnia, że jego celem jest, by grupa specjalizowała się branżowo i terytorialnie, a w 2010 r. była w pierwszej dwudziestce największych polskich firm.— W czasach, gdy tak źle dzieje się na giełdzie, nawet pozytywne informacje nie wpłyną na kurs danej spółki. Dziś rynkiem rządzą emocje, a nie analiza fundamentalna firmy. ABM Solid jest firmą zdrową finansowo i strategia przejmowania spółek z branży wydaje się trafiona. Obecnie opłacalne dla grupy może być czekanie na taniejące aktywa mniejszych firm z branży budowlanej — uważa Grzegorz Lityński, analityk KBC Securities.

Na poniedziałkowej sesji przy spadającym rynku akcje ABM Solid mocno taniały. Ostatecznie na zamknięciu za jeden walor płacono 12,77 zł, po 18,9- -procentowym spadku.