Absolwenci są kategorią bardzo zróżnicowaną

Monika Oleksiak
opublikowano: 2002-03-05 00:00

Truizmem jest stwierdzenie, że jeżeli państwu zależy na kapitale ludzkim i nie chce ono zmarnować potencjału coraz lepiej wykształconych młodych obywateli — to powinno zapewnić im możliwość podejmowania pracy. Rząd chce zrealizować to zadanie dzięki programowi „Pierwsza praca”, stanowiącemu integralną część strategii gospodarczej na lata 2002-05, a obejmującemu pięć segmentów.

Trudno dzisiaj przewidzieć powodzenie tego programu, gdyż jest on skierowany do bardzo zróżnicowanej grupy ludzi, a nie jest przecież możliwe, by te same środki równie skutecznie posłużyły i absolwentowi szkoły ponadgimnazjalnej, i wyższych studiów — choćby ze względu na różnice wiekowe, kulturowe i środowiskowe. Tymczasem adresaci większości elementów rządowego programu nie są bliżej sprecyzowani. Aby więc zwiększyć szanse jego realizacji, należałoby wyodrębnić kategorie absolwentów i każdej z nich przyporządkować te narzędzia, które właśnie dla niej mogą być najbardziej efektywne.

Skuteczność programu „Pierwsza praca” na pewno byłaby większa, gdyby mógł on towarzyszyć młodym ludziom na ścieżce edukacyjnej już od gimnazjum. Wówczas absolwenci nie okazywaliby się tak bezradni i sfrustrowani nieprzydatnością swojego zawodu, lecz byliby ludźmi znającymi reguły gry rynkowej i świadomymi własnej wartości. Ponadto znając charakterystykę i wymagania rynku pracy oraz zasady prowadzenia działalności gospodarczej uczniowie bardziej świadomie kierowaliby własną edukacją, co zapobiegałoby przesyceniu rynku niektórymi profesjami, zmuszało szkoły do większej elastyczności i zapobiegało wzrostowi bezrobocia strukturalnego.

Postulat aktywizacji szkół umieszczony został w segmencie „Kształcenie”, w którym zwraca się uwagę na rolę pracodawców w praktycznej części kształcenia i zachęca szkoły do tworzenia tzw. biur karier zawodowych. Jest to krok w najlepszym kierunku, ale stanowczo za mały. Przecież program informacyjno-szkoleniowy „Samodzielność w poszukiwaniu pierwszej pracy” oraz cały segment „Informacja, poradnictwo zawodowe i pośrednictwo pracy” mógłby być realizowany w warunkach ścisłej współpracy z placówkami edukacyjnymi. Pozwoliłoby to na głębszą analizę kwestii dotyczących konkretnego zawodu i konkretnego ucznia.

Współpraca ze szkołami odciążyłaby również urzędy pracy, które realizując rządowy program otrzymają mnóstwo nowych zadań — między innymi edukację w zakresie poruszania się absolwentów po rynku. Czytając założenia „Pierwszej pracy” ma się wręcz wrażenie, że powiatowe urzędy pracy staną się „szkołami ostatniego szczebla”. A przecież cały pakiet informacji mogłyby one przekazywać już uczniom szkół ponadgimnazjalnych, na przykład nawiązując kontakty z nauczycielami wiedzy o społeczeństwie. Zarówno urzędy pracy, jak i sami absolwenci koncentrowaliby się wówczas na docelowym poszukiwaniu pracodawców.

Jednym z ambitnych celów rządowego programu jest „zwiększenie szans absolwentów na uzyskanie pierwszego doświadczenia zawodowego”. Tymczasem pracodawcy najczęściej wymagają doświadczenia już od świeżo upieczonych absolwentów! Oznacza to, iż należy je zdobywać jeszcze w czasie nauki — dlatego przewidujący uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, policealnych i studenci wyższych uczelni szukają wakacyjnych staży i praktyk lub podejmują dorywczą pracę (oczywiście duże znaczenie ma dla nich także aspekt finansowy). W związku z tym należałoby szczególnie promować czasowe zatrudnianie takich „prawie” absolwentów oraz ułatwiać im poszukiwania pracodawcy. Efektem byłby spadek liczby absolwentów bez doświadczenia zawodowego.

Wejście na rynek pracy ze znajomością reguł na nim panujących oraz z curriculum vitae pełnym zaliczonych staży byłoby dla młodego człowieka znacznie pewniejsze, niż ze świadomością konieczności zdobywania tych atutów. Zaowocowałoby znacznie szybszym znalezieniem przez absolwenta zatrudnienia, a poza tym częściej podejmowałby on pracę nie jakąkolwiek, lecz stałą i odpowiadającą jego kwalifikacjom. A dopiero taka forma zatrudnienia daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa socjalnego oraz stwarza warunki do życiowego rozwoju i zakładania rodziny.