Abyśmy byli młodzi, zdrowi i bogaci

Kazimierz Krupa
19-05-2005, 00:00

Ledwie warszawiacy odetchnęli z ulgą po harcach policji z racji wizyty dostojnych gości podczas III Szczytu Rady Europy — najważniejszych gości było niewiele ponad 200, za to policjantów około 10 tys. — a już kolejna przykra niespodzianka. Zamieszanie było, niestety, wprost proporcjonalne do liczby policjantów, nie gości, czyli ogromne: gigantyczne korki, zmienione trasy autobusów, nerwy. Jednak jeszcze nie wszyscy zdążyli odetchnąć z ulgą, a znowu wpadli w korki. Tym razem za sprawą związkowców z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ), którzy żądają „wzrostu płac, podwyższenia minimalnego wynagrodzenia, wcześniejszych emerytur dla osób pracujących w szczególnych warunkach” i z tymi żądaniami postanowili się przejść ulicami Warszawy, ze szczególnym uwzględnieniem okolic Sejmu i kancelarii premiera. Myślę, że każdy z czytelników do tej listy pobożnych życzeń mógłby dopisać kilka swoich, a wszystkie można by zebrać w ogólnym toaście: „abyśmy byli młodzi, zdrowi i bogaci”.

Trzeba przyznać, że związkowcy z OPZZ zaskoczyli nas ogromnie. Bo wymyślili sprytny sposób, jak przypomnieć o swoim istnieniu (dawno już nikt ich o nic nie pytał), a jednocześnie zafundować sobie przyjemną majówkę w najatrakcyjniejszym rejonie Warszawy — w okolicy Parku Ujazdowskiego, Ogrodu Botanicznego, Łazienek, Agrykoli... Apelujemy więc: to może od razu na majówkę — bez blokowania ulic, bo w końcu co związkowcom zrobili warszawiacy? I „abyśmy zdrowi byli”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Abyśmy byli młodzi, zdrowi i bogaci