Polska ma jedną z największych populacji internautów wśród krajów Europy Środkowej — wynika z badań Accenture. Zdecydowana większość menedżerów wierzy, że narzędzia handlu elektronicznego dają większe możliwości rozwoju niż tradycyjne. Jednak w Polsce nadal brakuje infrastruktury, aby uzasadnić ten entuzjazm.
Accenture, dostawca usług konsultingowych i rozwiązań z zakresu zarządzania i technologii, zaprezentowała raport poświęcony wykorzystaniu handlu elektronicznego w Europie. Wśród badanych 25 krajów europejskich znalazła się również Polska. Z raportu wynika, że 47 proc. ankietowanych menedżerów przyznaje, że handel elektroniczny to ważny sektor działalności ich firm. Jednak tylko 27 proc. postrzega e-commerce jako element, który może zmienić zasady ich dotychczasowego funkcjonowania.
Największą barierą rozwoju e-commerce w Polsce jest liczba potencjalnych klientów — tak twierdzi 80 proc. ankietowanych menedżerów. Nie ma w tym nic dziwnego, bo liczba komputerów osobistych nadal pozostawia wiele do życzenia, a wielu ich użytkowników twierdzi, że nie ma w ogóle dostępu do Internetu. Na zwiększenie liczby klientów w sieci będzie jeszcze trzeba zaczekać, bo wiadomo, że kwestia płatności przez Internet jest skomplikowana, a dla 53 proc. ankietowanych problem ten stanowi poważną barierę.
Handel elektroniczny to zjawisko bardzo młode w Polsce. Nie dziwią więc rozbieżności w postrzeganiu jego znaczenia: 47 proc. ankietowanych przyznało, że przedsięwzięcia związane z e-commerce okazały się sukcesem, a 40 proc. miało wątpliwości, czy handel elektroniczny przyniósł jakiekolwiek korzyści finansowe. Jedna trzecia respondentów przyznała ponadto, że nie najlepsza kondycja polskiej gospodarki nie napawa optymizmem, jeśli chodzi o rozwój handlu elektronicznego. Mimo to żadna z firm nie zadeklarowała chęci zredukowania wydatków na e-commerce w ciągu 12 miesięcy, a prawie połowa zamierza je powiększyć.