Ten rok będzie dla Adamedu, firmy farmaceutycznej należącej do Małgorzaty i Macieja Adamkiewiczów, tym, czym dla polskich siatkarzy były igrzyska w Londynie — okresem gorszej formy. Wszystko przez ustawę refundacyjną, która weszła w życie 1 stycznia. Według wstępnych szacunków, do tej pory kasa spółki uszczupliła się przez nią o niemal 20 mln zł. Małgorzata Adamkiewicz wymienia, na czym grupa farmaceutyczna straciła najwięcej: decyzją resortu zdrowia z refundacji wypadł furaginum, lek na infekcje układu moczowego, na listę nie udało się wejść z produktem innowacyjnym dla astmatyków, udział w rynku traci też zahron, preparat obniżający cholesterol. Michał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału IMS Health, dodaje, że na nowym prawie straciły też leki na schizofrenię. Nic dziwnego, że w finansach Adamedu optymizmu nie widać.
— Nie spodziewamy się przychodów wyższych niż 603 mln zł uzyskane w 2011 r. — prognozuje Małgorzata Adamkiewicz.
Na pomoc bez recepty
Już samo utrzymanie tego poziomu będzie nie lada wyczynem. Z pomocą mają przyjść leki OTC (bez recepty) oraz eksport. Zdaniem Michała Pilkiewicza, pierwsze są mocną stroną Adamedu.
— Choć leki OTC nie mają dużego udziału w obrotach, szybko się rozwijają i pod względem dynamiki są w czołówce — twierdzi Michał Pilkiewicz.
Straty z polskiego rynku spółka nadrobi poza jego granicami. Planuje umocnić pozycję m.in. w Kazachstanie, Rosji oraz na Ukrainie. Pierwsze kroki postawi w RPA.
Plotki o inwestorach…
Straty spowodowane ustawą nasilają kuluarowe plotki, o tym, że właściciele chcą wpuścić do spółki inwestora. I choć informacja o potencjalnej sprzedaży Adamedu pojawia się średnio co dwa lata, to część rynku uważa, że tym razem coś jest na rzeczy. Właściciele zaprzeczają.
— Adamed nie szuka inwestora — twierdzi Małgorzata Adamkiewicz. Zdaniem anonimowego rozmówcy zbliżonego do spółki, wejście inwestora było brane pod uwagę kilka lat temu, kiedy Adamkiewiczowie chcieli wycofać się z operacyjnego zarządzania. Choć spółka nie podjęła ostatecznych decyzji w tej sprawie, opcja inwestora jest rozważana. Z kilku powodów. Oprócz wycofania się z działalności operacyjnej, taki ruch ułatwiłby podział majątku firmy między małżonków, których drogi osobiste jakiś czas temu się rozeszły. Nowy udziałowiec pomógłby też w poprawie rentowności (w 2010 r. spółka miała 1,5 mln zł straty netto) oraz pogodziłby bieżące zarządzanie oraz produktową i geograficzną ekspansję grupy z konsolidacją Polfy Pabianice.
…których jest tłum
Gdyby Adamkiewiczowie, którzy z majątkiem szacowanym na 1,3 mld zł zajmują 17. miejsce na liście najbogatszych „Wprost”, zdecydowali się na sprzedaż Adamedu, w kolejce stanęliby zarówno inwestorzy finansowi, jak i branżowi. Zdaniem Jacka Ostrowskiego, szefa zespołu ds. strategii w PwC, spółka ma sprawdzony portfel produktów oraz rozpoznawalną markę. Kolejka będzie więc długa. — Dla nas Adamed jest za mały, ale chętni wśród funduszy będą na pewno — uważa Piotr Czapski, partner w EQT, funduszu private equity.
Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors, twierdzi, że fundusz jest zainteresowany„ciekawymi spółkami, ale wszystko zależy od warunków współpracy”. Bezpośrednio o Adamedzie nie chciał się wypowiadać. Maciej Wieczorek, dawny prezes Adamedu, dzisiaj zarządzający notowanym na NewConnect Mabionem, wskazuje raczej na inwestorów branżowych, którzy — w odróżnieniu do funduszy — będą w stanie zapłacić właścicielom odpowiednio wysoką premię.
— Ale nie będzie łatwo. Obecnie inwestorzy szukają firm z dużym potencjałem wzrostu, a nie takich, które działają na kurczącym się — przez nowe prawo farmaceutyczne — rynku [w pierwszym półroczu rynek spadł o ponad 10 proc. — red.]. Inwestorzy branżowi mogą liczyć też na synergie portfelowe — zauważa Maciej Wieczorek.
Kto mógłby być zainteresowany? Maciej Wieczorek wskazuje m.in. na litewską spółkę farmaceutyczną Valentis, która próbuje sił nad Wisłą. Nie należy też zapominać o włoskim koncernie Recordati, który od czterech lat szuka na naszym rynku możliwości akwizycji. W 2004 r. chciał wrogo przejąć Polfę Kutno, a w ubiegłym tygodniu za 71 mln zł kupił Farmę Projekt, krakowskiego producenta leków bez recepty.