Adres z potencjałem

21-11-2016, 22:00

Atrakcyjnie położone nieruchomości wciąż uchodzą za luksus, na który mogą sobie pozwolić tylko nieliczni. Czy to się wkrótce zmieni?

Dobry adres zazwyczaj idzie w parze z wysokim standardem.

Zobacz więcej

DOLNOŚLĄSKI LUKSUS: We Wrocławiu przykładem prestiżowej nieruchomości są Bulwary Książęce. Apartamenty kupują tu przede wszystkim osoby przedsiębiorcze, dobrze wykształcone, świadome wartości swoich pieniędzy. ARC

— Klienci kupują nie tylko mieszkanie, ale też styl życia, który do nich pasuje. W ofertach premium kryją się więc luksusowe wnętrza o funkcjonalnych układach, nowoczesne systemy inteligentnego mieszkania i prestiżowy adres — tłumaczy Dariusz Krawczyk, prezes firmy Polnord.

Oznaka luksusu

Ale nie wszyscy nabywcy lokali z górnej półki kupują je z myślą o sobie. Część traktuje je jako produkt inwestycyjny.

— Takie lokale muszą spełniać wszelkie przesłanki do podtrzymania, a nawet wzrostu wartości w kolejnych latach. Dlatego powinny się znajdować w centrum miasta albo w dzielnicach dobrze z nim skomunikowanych, o wyjątkowych walorach, np. w postaci pobliskiego parku, wewnętrznych patiów czy zewnętrznych skwerów i ogrodów. Innymi wyróżnikami segmentu premium są ciekawa i unikatowa architektura oraz możliwość wprowadzenia zmian w elementach konstrukcyjnych budynku, co pozwoli dostosować M do indywidualnych potrzeb lokatorów. Mile widziane są też dodatkowe usługi, np. siłownia, basen, strefa fitness, plac zabaw dla dzieci — wymienia Dariusz Krawczyk.

Zwykle największy wpływ na cenę nieruchomości ma jednak adres.

— Z analiz rynku wynika, że może stanowić nawet ponad 30 proc. jej wartości — informuje Ron Ben Shahar, partner Angel Poland Group, inwestora apartamentów Angel River nad Oławą we Wrocławiu. Wpływ położenia nieruchomości na jej cenę widać też na przykładzie wrocławskich Bulwarów Książęcych firmy BPI Polska, gdzie ceny są wyższe o około 3 tys. zł za mkw. w porównaniu z innymi osiedlami na wyspie Kępa Mieszczańska.

— Wynika to z tego, że Bulwary Książęce leżą u zbiegu dwóch ramion Odry przy ulicy Księcia Witolda od strony Mostu Pomorskiego, frontem do Archiwów Państwowych z jednej strony, a Starego Miasta z drugiej — wyjaśnia Maciej Golis, dyrektor projektu odpowiedzialny za inwestycję BPI Polska we Wrocławiu. Jak informuje, w zaledwie 2,5 miesiąca sprzedano 35 proc. lokali w Bulwarach Książęcych. Coraz wyższy popyt na prestiżowo położone mieszkania widać też w miejscowościach wypoczynkowych, np. w Gdańsku.

— Wciąż przybywa zamożnych klientów, którzy kupują takie nieruchomości w celach inwestycyjnych. O cenie decyduje wiele czynników i zmiennych: lokalizacja, piętro, położenie lokalu względem stron świata, widok z okien i wielkość balkonu, metraż mieszkania, jakoś materiałów użytych do wykończenia, udogodnienia dla mieszkańców, np. prywatna sauna, spa, basen, siłownia, bilard — wylicza Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro.

Dylemat budżetowy

Grupa właścicieli prestiżowych nieruchomości jest wciąż niewielka, a kryterium wejścia do niej jest zasobność portfela. Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży Bouygues Immobilier Polska, twierdzi, że wśród nabywców takich mieszkań dominują prężnie działający przedsiębiorcy, menedżerowie najwyższego szczebla w korporacjach, elita wolnych zawodów, sportowców i artystów.

— Czasami to jednak nie wystarczy. Znany jest przypadek, kiedy deweloper odmówił sprzedaży mieszkania kontrowersyjnej artystce estradowej wobec sprzeciwu pozostałych mieszkańców apartamentowca — przypomina Krzysztof Foder.

Wiele wskazuje na to, że możliwości zakupowe naszych rodaków będą coraz większe. Z danych KPMG wynika, że w Polsce systematycznie rośnie wartość rynku dóbr luksusowych, który za dwa lata sięgnie około 17 mld zł. A już w tym roku liczba mieszkańców naszego kraju zarabiających ponad 7,1 tys. zł miesięcznie powinna po raz pierwszy przekroczyć milion. Nic dziwnego, że coraz więcej osób kupuje takie mieszkania za własne fundusze, a nie na kredyt. Tak jest np. w warszawskiej Mennica Residence.

— Nabywcy to osoby znające doskonale rynek mieszkaniowy, nie tylko warszawski, które dokonują przemyślanych wyborów. Wiedzą, że za 5-7 lat będą posiadali mieszkanie w budynku, który wciąż będzie postrzegany jako bardzo atrakcyjny — przekonuje Artur Karczykowski, dyrektor marketingu deweloperskiego Mennica Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Adres z potencjałem