Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne to kolejna spółka po HTL-Strefie, na którą sidła zarzucił fundusz private equity. Advent International ogłosił wezwanie, w którym płaci 16,35 zł za akcję. W poniedziałek za akcje płacono 16,49 zł. To drugie podejście — o zakup Advent starał się już w 2004 r.
— Przed spółką spore wyzwania związane z reformą oświaty. Na zazwyczaj stabilnym rynku mogą dokonać się zmiany, które dla wydawców edukacyjnych mogą oznaczać zarówno nowe korzyści, jak i potencjalne straty. Cenę uważamy za atrakcyjną, jest powyżej średnich kursów z ostatnich miesięcy. Płynność jest mała, co utrudnia sprzedaż pakietów. Praktycznie nie było do tej pory sytuacji, w której akcjonariusze WSiP mogli sprzedać walory po tak wysokiej cenie — mówi Monika Morali-Efinowicz, partner i szefowa polskiego biura Advent International.
Wygląda na to, że akcjonariusze uważają inaczej. Wskazują, że kondycja spółki się znacznie poprawiła i ma sporo gotówki.
— Lider rynku jest łakomym kąskiem do przejęcia, dlatego nie dziwi nas zainteresowanie ze strony inwestorów branżowych i firm private equity. To nie my szukamy wyjścia z inwestycji. Nie ulega wątpliwości, że w obecnych warunkach rynkowych za przejęcie lidera trzeba zapłacić premię — mówi Ryszard Trepczyński, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management, który kontroluje 20,15 proc. kapitału.
— Nie sądzę, żebym przy tej cenie odpowiedział na wezwanie — mówi Zbigniew Jakubas, który ma 9,5 proc. akcji.
Wśród znaczących akcjonariuszy są jeszcze Amplico OFE (16 proc.), BPH TFI (10 proc.) i Pekao OFE (8,2 proc.).
Wśród zarządzających plotkuje się, że potencjalnych kupców jest więcej i oczekują kontrwezwania.
— Po tej cenie może być ciężko skupić 80 proc. akcji. Nie można wykluczyć, że
potrzebne będzie kolejne wezwanie z wyższą premią — mówi Piotr Grzybowski,
analityk DI BRE Banku.