
Irlandzka linie lotnicze, która niedawno ogłosiła zwolnienia i zamknięcie jednej z głównych krajowych baz personelu pokładowego, “spalają“ ponad 1 mln euro dziennie.
Aer Lingus jest w trakcie negocjacji z irlandzkim rządem oraz macierzystą organizacją, International Airlines Group (IAG). Przewoźnik stara się pozyskać kilkaset milionów euro, które zapewniłyby mu przetrwanie kryzysu.
“Dokładne kwoty zależą od tego, skąd możemy pozyskać środki, na jakich warunkach i liczby dni, w których nadal będziemy spalać gotówkę” - stwierdziły linie lotnicze w oświadczeniu.
Irlandzkie linie lotnicze bardzo krytycznie odnoszą się do rządowych ograniczeń podróży związanych z COVID-19, które od miesięcy są najbardziej rygorystyczne w Unii Europejskiej. Od 19 lipca obywatele Irlandii mają zyskać możliwość swobodnego podróżowania do krajów wspólnoty, a także Wielkiej Brytanii i USA. Aer Lingus wątpi, że złagodzenie obostrzeń przyczyni się do szybkiego odbicia w branży lotniczej.