"Afera billboardowa" - prokuratura wszczęła śledztwo

Polska Agencja Prasowa SA
19-06-2006, 11:52

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła w poniedziałek formalne śledztwo w sprawie rzekomego finansowania przez PZU billboardów lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska przed wyborami prezydenckimi. Tego dnia zeznają też kolejni świadkowie.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła w poniedziałek formalne śledztwo w sprawie rzekomego finansowania przez PZU billboardów lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska przed wyborami prezydenckimi. Tego dnia zeznają też kolejni świadkowie.

Rzecznik prokuratury Maciej Kujawski poinformował PAP, że na podstawie zeznań 13 świadków, przesłuchania Jacka Kurskiego i wstępnej analizy dokumentów zabezpieczonych w PZU, prokurator doszedł do wniosku, że w sprawie zachodzi "uprawdopodobnione podejrzenie popełnienia przestępstwa na szkodę PZU". Kujawski dodał, że może chodzić "co najmniej o kilkanaście mln zł".

"Podstawą śledztwa jest artykuł kodeksu karnego, który przewiduje do 5 lat więzienia za karalną niegospodarność" - poinformował PAP rzecznik prokuratury Maciej Kujawski. Śledztwo toczy się na razie "w sprawie", a nie przeciw jakiejś osobie.

Art. 296 kk stanowi, że kto, będąc obowiązany do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył w zeszłym tygodniu poseł PiS Jacek Kurski, którego zdaniem PZU pośrednio sfinansowało billboardy Tuska. Według posła, kiedy PZU wycofało się z kontrowersyjnej kampanii "Stop wariatom drogowym", miało sprzedać billboardy za 3 proc. wartości firmie PR-owskiej, związanej z synem Andrzeja Olechowskiego, od której miała je odkupić PO. Lider PO zaprzeczył  temu i zapowiedział wytoczenie Kurskiemu procesu. Także agencje reklamowe wymienione przez Kurskiego zaprzeczyły jego słowom.

"Na poniedziałek wezwano kilku świadków, którzy mogą mieć wiedzę o sprawie. Są to głównie pracownicy PZU oraz osoby związane z firmami wymienionymi w zawiadomieniu" - dodał Kujawski.

Już w środę doszło do przeszukań w PZU. Od tego czasu prokuratura miała 5 dni na wszczęcie śledztwa - termin ten mijał w poniedziałek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / "Afera billboardowa" - prokuratura wszczęła śledztwo