Aflofarm znowu wpada pod topór UOKiK

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2021-10-20 20:00

Po powtórzonym procesie sąd nałożył na producenta leków bez recepty i suplementów sankcję wysokości 12,9 mln zł. UOKiK żąda 25,8 mln zł.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakimi działaniami rynkowymi Aflofarm naraził się UOKiKowi
  • dlaczego spółka nie poddała się i walczy do końca
  • jak się zmieniała jej sytuacja procesowa i dlaczego obecnie nie jest korzystna

Pabianicki Aflofarm nie może mieć na razie powodów do zadowolenia z przebiegu procesu z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w sprawie wielkiej kary za reklamy preparatu RenoPuren Zatoki. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy sąd pierwszej instancji nałożył na firmę karę finansową wysokości niemal 13 mln zł. To co prawda o połowę mniej niż domaga się prezes UOKiK, jednak w styczniu 2020 r. w pierwszym procesie sąd ten całkowicie zdjął sankcję nałożoną przez UOKiK. Widać więc zmianę podejścia na bardziej restrykcyjne.

Silny urząd
Silny urząd
Kierowany przez Tomasza Chróstnego UOKiK ma w ostatnim czasie dużo powodów do zadowolenia – wygrywa w sądach zdecydowaną większość procesów z firmami o duże pieniądze.
fot. Grzegorz Kawecki, Puls Biznesu

Proces ruszył od nowa po tym, jak w grudniu 2020 r. sąd apelacyjny uchylił korzystny dla przedsiębiorcy wyrok pierwszej instancji, uznając że „nie rozpoznał on istoty sprawy” i nakazał powtórzenie procesu.

W procesie chodzi o to, czy emitowane w 2015 r. i 2016 r. reklamy suplementu na dolegliwości zatok wprowadzały potencjalnych klientów w błąd, czy nie. UOKiK uznał, że sprawiają one wrażenie, że te specyfiki są lekami i że mają właściwości lecznicze. Urząd postanowił zlecić... badania opinii publicznej, żeby dowiedzieć się jak konsumenci odbierają te reklamy.

- Badania opinii publicznej wykazały, że klienci oglądający te reklamy byli wprowadzani w błąd i myśleli, że są to produkty lecznicze. A suplementy diety są po prostu żywnością a nie lekarstwami. Konsumenci nie potrafią ich skutecznie odróżnić. Reklama musi rzetelnie informować o właściwościach produktu – mówił w 2016 r. Marek Niechciał, ówczesny prezes UOKiK.

Weź udział w warsztacie online “Suplementy diety w praktyce i prawie”, 25 listopada >>

Aflofarm od początku bronił się twierdząc, że działał zgodnie z prawem, nie naruszał interesów konsumentów. a UOKiK „niewłaściwie oceniał jego reklamy”. Firma odpierała zarzuty podkreślając, że „niedopuszczalne jest ocenianie praktyk rynkowych spółki na podstawie badań statystycznych, bowiem nie są one odzwierciedleniem reakcji modelowego konsumenta”. Prezes UOKiK był jednak przekonany do swoich racji i jesienią 2017 r. wydał decyzje stwierdzającą naruszanie przez Aflofarm zbiorowych interesów konsumentów i nałożył karę wysokości prawie 26 mln zł. Spółka odwołała się do sądu.

Aflofarmowi w obecnej sytuacji nie pozostaje nic innego jak odwołać się do wyższej instancji. Jednak UOKiK zamierza dążyć do tego, aby sąd apelacyjny utrzymał całą karę, czyli 25,8 mln zł.