Afrodyzjaki rosną w siłę. Na czarnym rynku

  • Alina Treptow
opublikowano: 09-08-2012, 00:00

Rynek produktów na potencję notuje spadki, choć Polacy kupują ich coraz więcej, również w szarej strefie

Polski rynek preparatów na potencję dzieli od liderów taki dystans, jaki jest między polskimi sprinterami a Jamajczykiem Usainem Boltem. W Kanadzie sprzedaje się ich ponad pięcio-, a w Meksyku sześciokrotnie więcej niż nad Wisłą. Według szacunków IMS Health, firmy badającej rynek farmaceutyczny, na koniec czerwca 2012 r.(za ostatnie 12 miesięcy) krajowa sprzedaż wyniosła blisko 107 mln zł. Rynek wartościowo się skurczył i to zarówno w segmencie leków na, jak i bez recepty.

— Sprzedaż preparatów bez recepty [na koniec czerwca za 12 miesięcy — red.] spadła o 9 proc., do blisko 36 mln zł. Rynek produktów na receptę skurczył się natomiast wartościowo o 3 proc., do 72 mln zł — informuje Jacek Czarnocki, dyrektor działu OTC w IMS Health.

Choć w przypadku leków na receptę jest też druga strona medalu. Rynek ilościowo urósł o blisko 20 proc., co, zdaniem Jacka Czarnockiego, wynika z rosnącej sprzedaży tańszych generyków. Nad Wisłą od kilku lat ma je w ofercie m.in. Polpharma czy Bayer. Niektórym z nich udało się prześcignąć najbardziej rozpoznawalną viagrę, sprzedawaną przez koncern farmaceutyczny Pfizer.

Są perspektywy

Zdaniem ekspertów, mimo ostatnich spadków rynek afrodyzjaków należy do bardzo perspektywicznych. Z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego, seksuologa, wynika że problemy z zaburzeniami erekcji dotyczą nawet 7 proc. mężczyzn, głównie po 50. roku życia, choć zmagają się z nim również młodzi mężczyźni. W przedziale 22-24 lata nawet 6 proc. respondentów. Ilu z nich się leczy?

— Zaledwie 9 proc. mężczyzn szukało pomocy, co pokazuje, że rynek ma duże możliwości rozwoju — twierdzi prof. Zbigniew Izdebski.

Podobnego zdania są eksperci z branży farmaceutycznej.

Zdzisław Sabiłło z Pharma Business Administration uważa, że problemy z zaburzeniem erekcji stają się problemem społecznym, spodziewa się więc dynamicznego wzrostu sprzedaży tych preparatów w ciągu najbliższych kilku lat. Według prof. Lwa Starowicza, seksuologa, producenci nie powinni się jednak cieszyć na zapas, ponieważ nie wszystkie przyszłe zyski trafią do ich kieszeni.

Lepiej anonimowo

— Kwitnie czarny rynek. Z moich obserwacji wynika, że szara strefa w tym segmenciemoże być większa niż legalny rynek. Polacy wstydzą się pójść do lekarza czy apteki, produktów na potencję chętniej szukają w sieci, gdzie są anonimowi, co nie zawsze jest bezpieczne — tłumaczy Lew Starowicz.

Problem nielegalnego obrotu lekami zauważyła również policja. Według jej statystyk, w pierwszym półroczu 2012 r. zanotowano 2 tys. takich przypadków, czyli dwa razy więcej niż w tym samym okresie rok temu.

Leki na potencję, oprócz anabolików, są jednymi z częściej podrabianych medykamentów. Z nielegalną sprzedażą walczy m.in. Pfizer, który np. w USA znakuje opakowania i używa systemu ich identyfikacji radiowej. W Polsce koncern zmaga się nie tylko z podróbkami, ale również z rywalami, którzy oferują znacznie tańsze leki.

Tylko na receptę

Dzisiaj liderem krajowego rynku leków na potencję jest Lilly z cialis oraz Polpharma z maxigrą. Medykament starogardzkiej spółki ma około 30-procentowy udział w torcie, czyli dwa razy więcej niż viagra. Zdaniem Rajmunda Martyniuka, wiceprezesa Polpharmy, rynek nadal będzie się ilościowo dynamicznie rozwijał.

— W kolejnych latach prognozujemy jego dwucyfrowy wzrost — zapowiada Rajmund Martyniuk.

Na takie dynamiki nie mają co liczyć producenci preparatów na potencję bez recepty. Jacek Czarnocki z IMS Health uważa, że pacjenci zaczynają z nich rezygnować.

— Popróbowali, zobaczyli, że nie działa, i się wycofują — twierdzi Jacek Czarnocki. Zdaniem Agnieszki Ałykow, PR menedżera we wrocławskiej firmie farmaceutycznej Hasco-Lek, spadki na rynku produktów bez recepty to nie wybór pacjentów, ale skutek ustawy refundacyjnej.

— I trudnej sytuacji aptek, którym spadają obroty, również w segmencie leków OTC. W poprzednich latach rynek się dynamicznie rozwijał — zaznacza Agnieszka Ałykow.

Historia viagry

W wynalezieniu najbardziej znanego specyfiku na potencję pomógł przypadek. Podczas testowania leku na problemy z ciśnieniem okazało się, że może on leczyć również zaburzenia erekcji. Koncern farmaceutyczny Pfizer szybko zwęszył biznes i zmienił kierunek prac badawczych. Wprowadził viagrę na rynek w 1998 r. Najbardziej rozpoznawalna niebieska pigułka szybko zainteresowała też czarny rynek.

Jest najczęściej podrabianym medykamentem, również w Polsce. Dwa lata temu śląska i kujawsko-pomorska policja zatrzymały dwóch Polaków przewożących dziesiątki tysięcy podrabianych tabletek. Rok temu w województwie podkarpackim zlikwidowano nielegalną fabrykę leków na potencję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy