Agora poprawia swoją wycenę
Na pierwszej tegorocznej sesji akcje Agory kosztowały 86,4 zł i do 4 kwietnia straciły aż 41 proc. Właśnie 4 kwietnia walory warszawskiej spółki zanotowały swój historyczny dołek, osiągając 51 zł. Od tego czasu kurs akcji Agory notuje nieprzerwany wzrost i na wczorajszej sesji osiągnął cenę 61 zł. Oznacza to, że inwestorzy kupując tydzień temu te walory uzyskali 20- -proc. stopę zwrotu.
Wydaje się, że na zwyżkę cen akcji wydawcy gazety wyborczej największy wpływ mają obecnie dwa czynniki. Pierwszym z nich jest fala wzrostowa na wszystkich spółkach z branży teleinformatycznej i medialnej. Wzrost ten ma charakter globalny i oznacza wyraźną poprawę inwestycyjną na wszystkich rynkach. Z drugiej strony nie wiadomo, jaki jest horyzont czasowy tych wzrostów, co przy obecnej niepewności odnośnie do dalszego kształtowania się kursów tych walorów może spowodować chęć realizacji zysków inwestycyjnych. Natomiast drugim czynnikiem jest kontrwezwanie na akcje AMS, jakie ogłosił francuski podmiot JCDecaux.
Agora ogłaszała dwa wezwania na akcje AMS, po 60 i po 63 zł. Spółka chciała skupić 24,99 proc. akcji AMS. Kontrwezwanie do sprzedaży akcji zostało ogłoszone z ceną 66 zł. Cena ta jest odpowiednio wyższa o 10 proc. i 4,7 proc od wezwań Agory.
Inwestorzy nie znając decyzji zarządu Agory w sprawie kontrwezwania, wycenili wczoraj papiery spółki o blisko 5 proc. wyżej niż na poprzedniej sesji.