Spółka cieszy się z wyników i chwali się gotówką na inwestycje. Zmiana prezesa zwiastuje mocniejsze wejście w nowe media.
Grupa Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, nie kryje zadowolenia z wyników uzyskanych w II kwartale 2007 r. Jej przychody wyniosły 333 mln zł (wzrost o 13 proc.).
— Wydatki na reklamę zwiększyły się średnio o 9 proc. Przodowała telewizja z 13-procentowym wzrostem, a wzrost w segmencie dzienników wyniósł 2 proc. We wszystkich segmentach przekroczyliśmy średnią rynkową — cieszy się Zbigniew Bąk, wiceprezes Agory. Wpływy reklamowe „Gazety Wyborczej” były wyższe o 4 proc., a całej grupy — o 11,5 proc.
Grupa uzyskała marżę EBITDA operacyjna na poziomie 21 proc.
— Dzięki temu dysponujemy 393 mln zł gotówki. Mamy też niewykorzystaną linię kredytową, umożliwiającą szybki dostęp do kolejnych 360 mln zł. To oznacza, że spółka ma do dyspozycji znaczne fundusze na inwestycje — dodaje.
Kurs na nowe media
W jakim kierunku będzie inwestować Agora? Wraz z zaplanowaną na koniec sierpnia zmianą prezesa (Wandę Rapaczyńską zastąpi Marek Sowa) rynek spodziewa się zwrotu strategii w stronę mediów elektronicznych. Zarząd spółki, który formalnie sam ma wybrać Marka Sowę na nowego szefa (walne powoła go wcześniej na członka zarządu), potwierdza taki scenariusz.
— Wiedza pana Marka Sowy w dziedzinie mediów elektronicznych i tzw. nowych mediów może stworzyć perspektywę rozwoju grupy w tym segmencie. Pewne inwestycje, które dotychczas postrzegaliśmy jako zbyt ryzykowne, z jego know-how mogą stać się dla nas bardziej interesujące i realne — mówi Zbigniew Bąk.
Telewizja nie od frontu
W co konkretnie zainwestuje Agora? Za projekt strategii będzie odpowiedzialny nowy prezes. Jak podkreśla Zbigniew Bąk, grupa raczej nie kupi telewizji ogólnopolskiej, ale będzie otwarta na ewentualne alianse i samodzielne projekty — np. emitowane przez satelitę kanały tematyczne.
— Zawsze interesowało nas wzmocnienie grupy o telewizję, nie ma wolnych częstotliwości, a żadna stacja ogólnopolska nie jest obecnie wystawiona na sprzedaż. Poza tym obecne wyceny przekraczają nasze możliwości finansowe. Agory nie stać na wydatek rzędu 6-7 mld zł na zakup 100 proc. akcji takiej stacji. Nie zawsze jednak trzeba wchodzić w nowy segment głównymi drzwiami — mówi wiceprezes.
Jego zdaniem, alians Agory z ATM Grupą daje spółce możliwości w zakresie produkcji własnych, np. krótkich form, udostępnianych przez internet.
— Można również sobie wyobrazić kanał przeznaczony dla matek, jako poszerzenie oferty naszego serwisu e-Dziecko, albo poświęcony budownictwu mieszkaniowemu i wyposażaniu wnętrz — współdziałający z naszymi miesięcznikami „Ładny Dom” i „Cztery kąty”. — wylicza Zbigniew Bąk.