Agros się broni
Grupa giełdowa Agros usprawiedliwia swoje słabe wyniki finansowe inwestowaniem w reklamę. Firma wyłożyła spore środki na promocję soków Fortuna oraz na poprawę zagranicznego wizerunku polskich wódek. Efekty tych zabiegów są jednak mizerne.
Włodzimierz Kłoda, wiceprezes zarządu Agrosu, twierdzi, że giełdowy holding jest zainteresowany uczestnictwem w prywatyzacji spirytusowych fabryk. Podkreśla on, że na razie nie wiadomo, czy stołeczna firma będzie kupować Polmosy samodzielnie, czy też razem z Pernod Ricard.
— Nie ma jeszcze strategii prywatyzacji branży, więc trudno pokusić się o konkretne plany — mówi Włodzimierz Kłoda.
Poprawa nie od razu
Nie wiadomo też na razie, ile Agros może przeznaczyć na ewentualne wejście do wódczanych zakładów. Jeżeli holding zdecyduje się jednak na inwestowanie w Polmosy, nie należy prędko oczekiwać poprawy wyników giełdowej grupy.
Zofia Gaber, prezes Agrosu, unika odpowiedzi na pytanie, kiedy zyski firmy przestaną spadać. Podkreśla, że holding realizuje program restrukturyzacji i docelowo skupi się na dystrybucji alkoholi oraz produkcji soków.
Zarząd Agrosu podkreśla, że wynik operacyjny grupy jest ujemny ponieważ holding zainwestował znaczne środki w promocję swoich produktów. Rzeczywiście, spółka wydała kilka milionów złotych na reklamę zielonej serii soków Fortuna. Po trzech kwartałach tego roku giełdowa firma zanotowała 225,6 tys. zł straty na działalności operacyjnej. Agros ma też niski zysk netto, oscylujący wokół 5,6 mln zł.
Wódki w promocji
Zarząd holdingu wielokrotnie podkreślał też, że grupa będąc wyłącznym eksporterem większości krajowych wódek, dba o ich zagraniczną promocję. Nie ujawniono jednak jak dużo wydano na reklamę polskich alkoholi wysokoprocentowych. Efekty są jednak mizerne. Według rankingu Drinks International, w latach 1995-98 sprzedaż za granicą Wyborowej spadła o 12,5 proc., a Żubrówki o 26,7 proc. Najbardziej jednak w tym okresie ucierpiała marka wódki Krakus, której sprzedano mniej aż o 43,9 proc. W sumie, według FAPA, wartość eksportu polskich alkoholi spadła z 52 mln USD w 1995 r. do 27 mln USD w 1998 r.
Argumenty, argumenty
— Nic mi nie wiadomo, by za granicą polska wódka sprzedawała się gorzej. My w tym sektorze wciąż zwiększamy swoje wyniki — mówi Zofia Gaber.
Agros Trading, spółka zależna holdingu, zajmująca się m.in. eksportem krajowych wódek, w ubiegłym roku zanotowała obroty wysokości 10 mln USD. W tym roku mają być one o około 10 proc. wyższe.