Holenderski właściciel sieci supermarketów jest przekonany, że uda mu się w tym roku pozyskać 2,5 mld EUR gotówki dzięki sprzedaży aktywów. Ahold zawarł już porozumienie o sprzedaży biznesu w Hiszpanii za 685 mln EUR angielskiemu funduszowi Pereira Advisers.
Jedna z największych światowych sieci handlu detalicznego pozbywa się zbędnych aktywów. W pierwszej połowie roku upłynniła już oddziały w Brazylii i Tajlandii. W Hiszpanii pod młotek poszło 600 placówek, które wygenerowały w ubiegłym roku 2 mld EUR przychodu netto. Ahold ma nadzieję sfinalizować transakcję do końca 2004 r. Pozyskane ze sprzedaży majątku pieniądze idą na spłatę zadłużenia, które w połowie czerwca szacowane było na 7,1 mld EUR. Do końca przyszłego roku ma ono spaść przynajmniej o 1,5 mld EUR, co pozwoli Aholdowi odzyskać rating w klasie inwestycyjnej.
Chociaż wycena giełdowa jeszcze na to nie wskazuje (kurs w Amsterdamie traci w tym roku około 12 proc.), koncern powoli wychodzi na prostą po skandalu, który wybuchł w ubiegłym roku w USA. Okazało się wtedy, że jego spółki zależne zawyżały wyniki, stosując kreatywną księgowość.