AI rozpycha się na budowach

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2026-01-09 11:49

Robot Wallter muruje szybciej niż człowiek, a drony rewolucjonizują inspekcje. Sztuczna inteligencja i automatyzacja coraz skuteczniej eliminują błędy i redefiniują rolę człowieka na placu budowy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

-w jakim zakresie AI usprawnia pracę na budowie

-w jakim tempie działają roboty murarskie

-jakie inne inteligentne narzędzia stosują deweloperzy i generalni wykonawcy

-które z nich można już uznać za standard

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

To, co jeszcze niedawno brzmiało jak melodia przyszłości, dziś dzieje się w Koronowie w woj. kujawsko-pomorskim. Powstaje tam pierwszy w Polsce budynek murowany z udziałem robota Walltera, opracowanego przez firmę Wienerberger. Technologia ma już ugruntowaną pozycję na rynku europejskim. Siedem Wallterów pracuje m.in. w Czechach, na Słowacji, Węgrzech i w Wielkiej Brytanii. Dotychczas za ich pomocą zrealizowano 46 inwestycji – od budynków mieszkalnych po obiekty użyteczności publicznej. W Koronowie roboty wspierają budowę przedszkola i żłobka dla ponad 170 dzieci. Dwa urządzenia współpracujące z kilkuosobową ekipą w osiem dni mogą wymurować aż około 600 m kw. ścian. Jak tłumaczą eksperci, automatyzacja na budowie odpowiada na palące potrzeby rynku: rosnącą presję czasową, coraz większe koszty inwestycji i niedobór wykwalifikowanych pracowników.

– Wprowadzenie robotów murarskich to nie tylko skrócenie czasu budowy, ale przede wszystkim poprawa warunków pracy na budowie. Dzięki automatyzacji możliwe jest zachowanie wysokiej precyzji i jakości wykonania przy jednoczesnym odciążeniu pracowników. To realne wsparcie dla firm budowlanych, które zmagają się z rosnącą presją terminową i brakami kadrowymi – mówi Mirosław Rzeszutko, szef działu zarządzania produktem w firmie Wienerberger.

BIM i AI w duecie

Polskie budownictwo coraz śmielej sięga po nowoczesne technologie. W 2024 r. nakłady tego sektora na rozwiązania IT zbliżyły się do 1 mld zł, przy czym całkowita wartość polskiego rynku informatycznego (sprzęt, oprogramowanie i usługi, ale z wyłączeniem gospodarstw domowych) to około 50 mld zł. Cyfryzacja, wspierana przez narzędzia takie jak BIM (modelowanie informacji o budynku) i sztuczna inteligencja, coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność zarówno na placach budowy, jak i w biurach projektowych.

BIM pozwala projektantom, wykonawcom i inwestorom pracować na jednym trójwymiarowym modelu, który gromadzi dane o całym cyklu życia obiektu. Przekłada się to na lepszą komunikację, krótszy czas realizacji inwestycji i ograniczenie liczby błędów. Jak wynika z raportu „Budownictwo 5.0” przygotowanego przez firmę ThinkCo, aż 70 proc. firm uważa, że BIM pozwala obniżyć koszty zarówno budowy, jak i późniejszej eksploatacji.

Coraz częściej BIM jest uzupełniany o sztuczną inteligencję. Dzięki wykorzystaniu uczenia maszynowego i głębokiego systemy potrafią samodzielnie analizować dane, identyfikować kolizje projektowe, prognozować koszty czy podpowiadać bardziej efektywne rozwiązania. Według raportu ThinkCo BIM stosuje obecnie 34 proc. firm w Polsce, co oznacza wzrost o 14 pkt proc. w porównaniu z 2019 r. Z AI korzysta 22 proc. przedsiębiorstw, jednak potencjał tej technologii rośnie z roku na rok.
– Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki myślimy o zarządzaniu budową. Dziś maszyny nie tylko wykonują zaprogramowane czynności. One się uczą. Analizują dane z czujników, kamer, dronów i geolokalizacji w czasie rzeczywistym, a na podstawie tych informacji podejmują autonomiczne decyzje. Potrafią wykrywać zagrożenia konstrukcyjne, zoptymalizować trasę poruszania się po placu budowy, przewidywać przestoje czy nawet sugerować zmiany w harmonogramie prac. To nie tylko mniej błędów i większe bezpieczeństwo dla ludzi, ale też ogromna oszczędność czasu i zasobów. Coraz więcej firm przekonuje się, że AI to narzędzie, które realnie zmienia ich codzienność na budowie. Kto zacznie z niego korzystać już dziś, zyska ogromną przewagę w nadchodzących latach – mówi Piotr Koszyk, członek zarządu spółki Q3D Contract.

Badania PMR Market Experts pokazują, że najważniejszym powodem wdrażania sztucznej inteligencji w firmach budowlanych jest dążenie do automatyzacji procesów i poprawy efektywności operacyjnej – na ten czynnik wskazało 65 proc. ankietowanych. Dla 60 proc. firm istotna jest również potrzeba innowacyjności, a dla 58 proc. – redukcja kosztów. Aż 56 proc. przedsiębiorstw spodziewa się wzrostu produktywności pracowników, 54 proc. liczy na poprawę jakości produktów lub usług.

Po nowinki technologiczne chętnie sięga m.in. Skanska, która już na etapie projektowania testuje narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Przygotowuje się w ten sposób się do wdrożenia specjalistycznej aplikacji 3D, która wspiera optymalizację układu mieszkań w bryle budynku.

– Rozwiązanie korzysta z narzędzi uczenia maszynowego, analizując różne warianty i podpowiadając te najbardziej efektywne.

Pomaga szybko weryfikować przyjęte rozwiązania projektowe, wychwytywać nieefektywności, np. zbyt rozbudowane korytarze ,i lepiej wykorzystywać powierzchnię, która dla mieszkańców ma realną wartość. Przekłada się to na bardziej funkcjonalne układy, lepsze proporcje pomieszczeń i wyższy komfort codziennego użytkowania. Sztuczna inteligencja pełni tu rolę narzędzia wspierającego proces projektowy, nie zastępując pracy architektów – zapewnia Katarzyna Kossakowska, lider ds. rozwoju produktu w Skanska Residential Development Poland.

Nie wybór, lecz konieczność

Na budowach coraz częściej wykorzystywane są także drony wspierające inspekcje i ocenę stabilności konstrukcji, a także egzoszkielety, które odciążają pracowników fizycznych. Z kolei czujniki i skanery umożliwiają ciągłe monitorowanie stanu technicznego obiektów.
– Cyfryzacja w budownictwie nie jest już rewolucją. To dobrze zaplanowana ewolucja. Firmy, które inwestują w technologie takie jak BIM, AI czy automatyzację procesów, zyskują przewagę konkurencyjną. Cyfrowe narzędzia stają się nie dodatkiem, lecz fundamentem nowoczesnego budownictwa. To zmiana sposobu myślenia o całym cyklu życia budynku – od projektowania przez realizację po eksploatację. Inwestorzy coraz częściej oczekują cyfrowej dokumentacji, zautomatyzowanych harmonogramów i danych w czasie rzeczywistym. Technologie te pozwalają szybciej reagować na problemy, precyzyjnie planować budżet i ograniczać ryzyko opóźnień. Ta transformacja – a w zasadzie uczestnictwo w niej – staje się powoli warunkiem utrzymania na rynku – podsumowuje Piotr Koszyk z firmy Q3D Contract.

Możesz zainteresować się również: