AIG może więcej w Polsce

Ubezpieczyciel dostał do ręki oręż, który otwiera mu drogę do ekspansji. Podzieli się nim… z konkurencją.

Amerykański gigant ubezpieczeniowy wie, że jego pozycja na rynku ubezpieczeniowym w Polsce powinna być mocniejsza. Dlatego zdecydował się powiększyć możliwości oddziału nad Wisłą. Dzięki temu AIG Polska będzie mogła sprzedawać więcej ubezpieczeń dla dużych firm. Możliwe, że stanie się także liczącym graczem przy budowaniu konsorcjów ubezpieczeniowych do realizacji kontraktówkorporacyjnych. Jak wyjaśnia Tomasz Balcerowski, dyrektor działu ubezpieczeń OC w AIG, chodzi o podniesienie tzw. pojemności ubezpieczeniowych. Za tym pojęciem kryje się maksymalna wartość sumy ubezpieczenia, które na siebie samodzielnie może wziąć ubezpieczyciel. Im większa pojemność, tym więcej polis w określonym obszarze może sprzedawać.

— Tylko w ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej dla firm nasza pojemność wzrosła do 100 mln USD — mówi Tomasz Balcerowski.

Jego zdaniem, w górę poszła także pojemność w innych segmentach ubezpieczeń korporacyjnych,takich jak np. polisy budowlane. Ten ruch wpłynie na skrócenie procesu sprzedaży ubezpieczeń. Polisy, które mieszczą się w ustalonych przez centralę limitach, będą mogły być oferowane przez biuro w Warszawie. Dopiero po ich przekroczeniu będzie potrzebna zgoda europejskiego centrali koncernu w Londynie. Większa pojemność to dla polskiego AIG szansa na mocniejsze zaistnienie na rynku korporacyjnym. Ubezpieczyciel jest na nim obecny od wielu lat, ale trudno zaliczyć go do grona najważniejszych graczy. Wyjątkiem jest obszar polis dla zarządów spółek, w którym AIG udało się zbudować mocną pozycję.

— Chcemy być bardziej widoczni na rynku. W szczególności interesuje nas obszar energetyki — mówi Tomasz Balcerowski. W grę wchodzą także sektor chemiczny oraz ciężki przemysł. Ubezpieczyciel ma apetyt na największe kontrakty w tych segmentach w Polsce. Dowodem jest ubiegłoroczny wyścig o ubezpieczenie budowy nowych bloków w Opolu. Oprócz konsorcjum polskich ubezpieczycieli i grupy VIG do walki o kontrakt stanęło także AIG.

Co ciekawe, gigant nie zamierza dodatkowych pojemności zachowywać tylko dla siebie. Tomasz Balcerowski deklaruje, że firma jest zainteresowana współpracą z innymi graczami na rynku ubezpieczeń korporacyjnych.

— Nie chodzi tylko o nasz udział w konsorcjach. Możemy także zaoferować ubezpieczenia nadwyżkowe oraz reasekurację fakultatywną — twierdzi Tomasz Balcerowski. Nasi rozmówcy z branży ubezpieczeniowej nie są zdziwieni decyzją amerykańskiego giganta o zwiększeniu zaangażowania w Polsce. Według nich, to efekt napływu kapitału do branży ubezpieczeniowej,do którego doszło w ostatnich kwartałach.

— Zarówno firmy reasekuracyjne, jak i duzi ubezpieczyciele nie mogą narzekać na problemy z dostępem do kapitału. Są oni postrzegani jako znacznie bardziej bezpieczna inwestycja niż np. giełda — tłumaczy nam przedstawiciel jednego z ubezpieczycieli. Menedżer z innego towarzystwa, który również zastrzega anonimowość, dodaje, że na razie nie widać na rynku zwiększonej aktywności AIG. Wyjątkiem jest obszar ubezpieczeń lotniczych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu