Airbus i Boeing: ostre starcie

Krzyżanowski Tomasz
24-03-2000, 00:00

Airbus i Boeing: ostre starcie

USA walczą z Europą o prymat w przemyśle lotniczym

Administracja Billa Clintona bardzo ostro zareagowała na przyznanie British Aerospace przez rząd brytyjski 530 mln GBP (3,54 mld zł) na pracę nad nowym modelem Airbusa. Amerykanie twierdzą, że Brytyjczycy złamali porozumienie z 1992 r. między USA a UE o finansowaniu rozwoju lotnictwa cywilnego.

Rząd brytyjski podkreśla, że 530 mln GBP (3,54 mld zł) przeznaczone na budowę nowego Airbusa A3XX nie są grantem, lecz pożyczką, którą British Aerospace będzie musiało spłacić. BA ma produkować skrzydła do tego modelu.

Model A3XX ma być największym samolotem produkowanym przez Airbusa. Na dwupoziomowy pokład będzie zabierał 550 pasażerów.

Airbusowi udało się w ubiegłym roku — po raz drugi w historii — zebrać więcej zamówień niż Boe-ingowi, ale w segmencie największych samolotów amerykański koncern z modelem 747 (jumbo jet) nadal jest bezkonkurencyjny.

Zbudowanie w ciągu 4-5 lat modelu A3XX ma zmienić układ sił. Całość projektu będzie kosztować około 8 mld GBP (51,6 mld zł). Bez pomocy rządów A3XX nigdy nie powstanie. Negocjacje między firmami wchodzącymi w skład konsorcjum Airbusa i rządami trwają od kilku lat. Brytyjczycy jako pierwsi zdecydowali się wspomóc projekt z pieniędzy budżetowych. Suma 530 mln GBP stanowi kroplę w morzu potrzeb, niemniej przedstawiciele konsorcjum Airbusa mają nadzieję, że ten przykład podziała mobilizująco na rządy Niemiec, Francji i Hiszpanii. Z kolei brytyjski minister przemysłu, Stephen Byers, ma nadzieję, że w pracach nad nowym Airbusem zatrudnienie znajdzie w samej Wielkiej Brytanii 22 tys. osób. Twórcy nowego modelu europejskiego samolotu twierdzą, że jego pojawienie się na rynku będzie przełomem porównywalnym z wprowadzeniem przez Boeinga modelu 747.

Oburzona Ameryka

Na decyzję rządu brytyjskiego Amerykanie zareagowali szybko i ostro. Ambasador amerykański w Londynie został zobligowany do uzyskania wyjaśnień od Brytyjczyków. USA uważają, że wyspiarze złamali porozumienie z 1992 r. między USA i UE o regułach przyznawania pomocy na projekty badawcze w lotnictwie cywilnym i tym samym naruszyli reguły uczciwej konkurencji. Brytyjczycy odpierają te zarzuty, podkreślając, że Boeing też korzysta z pomocy państwa poprzez dotacje, które dostaje na projekty kosmiczne (od NASA) i wojskowe (od departamentu obrony). Ich wyniki wykorzystuje również w badaniach cywilnych.

Element prestiżu

Airbus twierdzi, że w ciągu najbliższych 20 lat linie lotnicze kupią około 1500 największych odrzutowców. Chce on zdobyć przynajmniej połowę tych zamówień. Boeing twierdzi z kolei, że zapotrzebowanie będzie czterokrotnie mniejsze. Pozornie więc Amerykanie powinni z satysfakcją obserwować, jak europejski konkurent topi ogromne sumy w niepewnym przedsięwzięciu.

Rywalizacja między dwoma potentatami ma jeszcze znaczenie prestiżowe. Wyścig Airbusa z Boeingiem to jeden z najbardziej widocznych przejawów walki europejskiej i amerykańskiej gospodarki. Ubiegłoroczne bardzo dobre wyniki Airbusa europejskie media uznały za jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczych w 1999 roku.

MARZENIA O WIELKOŚCI: Przedstawiciele Airbusa zdają sobie sprawę, że bez uruchomienia produkcji wielkiego samoltu, takiego jak Boeing 747, nigdy nie będą w stanie w pełni konkurować z Amerykanami. Airbus liczy, że pomoc rządu brytyjskiego przyspieszy prace nad modelem A3XX, z którym europejskie konsorcjum wiąże wielkie nadzieje. fot. ARC

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzyżanowski Tomasz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Airbus i Boeing: ostre starcie