Akcje Computerlandu spadły o 4,65 proc., Softbanku zdrożały o 0,84 proc. — to reakcje giełdy na ogłoszenie krótkiej listy dostawców systemu informatycznego dla PKO BP.
Giełda bardzo szybko zareagowała na pierwsze rozstrzygnięcia w jednym z największych przetargów 2003 r. — na informatyzację PKO BP. Już w piątek, przed podaniem komunikatu banku, spadały walory Prokomu i Computerlandu (CL), rosła cena akcji Softbanku. Na wczorajszej sesji ten trend został wzmocniony — kurs CL spadał miejscami nawet o 6 proc., by na zamknięciu uplasować się na poziomie 80 zł, o 4,6 proc. niższym niż w piątek. Obroty były bardzo wysokie — ponad 11 mln zł. Prokom również spadł, jednak nie tak dramatycznie. Natomiast akcje Softbanku, obecnie głównego faworyta przetargu wartego nawet 2 mld zł, zyskały 0,8 proc. (w piątek wzrosły o 3,5 proc.).
W piątek około 17.30 PKO BP podał, że na krótkiej liście znalazły się trzy firmy, w tym tylko jedna polska — Softbank. Wcześniej komentatorzy uważali za faworytów obok Softbanku także Prokom i Computerland. Odrzucenie ofert największych polskich integratorów było więc sporym zaskoczeniem.
Według specjalistów, taki scenariusz był jednak do przewidzenia. Prokom nie ma bowiem doświadczenia we wdrażaniu systemów bankowych, a Computerlandowi wytykano oferowanie zbyt małego jak na potrzeby PKO BP rozwiązania (Profile firmy Sanchez).
Także reakcja inwestorów giełdowych nie zaskakuje. Akcje Prokomu nie staniały znacząco, gdyż gdyńska firma przejmuje kontrolę nad Softbankiem. Szanse CL na kontrakt w PKO BP nie były tak duże, jednak zarząd integratora rozbudzał nadzieje inwestorów. Odrzucenie oferty już na tak wczesnym etapie spowodowało więc zrozumiałe rozczarowanie giełdowych graczy. Tym bardziej że nie są pewni, czy utrata tak dużego kontraktu nie jest początkiem pasma kolejnych porażek. Wciąż do rozdania pozostaje w 2003 r. kilka dużych przetargów. W większości z nich CL czekają jednak ponowne starcia z grupą Prokomu i inwestorzy zastanawiają się, czy hołubiony ostatnio przez analityków warszawski integrator nie znajduje się na straconej pozycji.
Krótka lista na informatyzację PKO BP może być też początkiem odrodzenia drugiego z warszawskich integratorów. Softbank ma już za sobą najcięższe chwile, a przejęcie kontroli nad spółką przez Prokom daje inwestorom nadzieje na wzrosty. Analitycy już szykują korekty swoich rekomendacji dla spółki, uwzględniające duże szanse na wygranie przetargu w PKO BP. Jeśli Softbank przetarg wygra, może liczyć na stałe przychody w kolejnych latach. Co prawda wciąż będzie to spółka jednego klienta, ale za to jakiego — wydatki na system w PKO BP mogą nawet przekroczyć 2 mld zł.
Obecność Softbanku na krótkiej liście dostawców scentralizowanego systemu dla PKO BP może mieć duży wpływ na giełdową wycenę akcji tej spółki — twierdzą specjaliści.
Specjaliści o wycenach integratorów
Katarzyna Perzak
analityk DM Millennium
- Taki skład krótkiej listy zwiększa szanse Softbanku na ostateczny sukces. Nieobecność Prokomu jest pewnym rozczarowaniem. Jednak gdyński integrator i tak skorzysta, jak przetarg wygra Softbank, ponieważ ma w tej spółce znaczący udział. Myślę, że w ten sposób Prokom będzie mógł skupić się na udziale w przetargu na informatyzację PZU. Nie ma wątpliwości, że brak Computerlandu na krótkiej liście jest dla tej firmy negatywną informacją, zwłaszcza że oferowany przez niego system Profile został wcześniej wdrożony w kilku bankach i spółka ma duże doświadczenie w tym zakresie.
Sobiesław Pająk
analityk CDM Pekao
- Znalezienie się Softbanku na krótkiej liście nie jest zaskoczeniem. Dla udziałowców tej spółki jest to w dużej mierze efekt psychologiczny. Kurs zachowuje się zdecydowanie lepiej od rynku i percepcja ryzyka inwestycyjnego jest niższa. Dla Prokomu „krótka lista” jest neutralna. Jeżeli konsorcjum z udziałem Softbanku wygra przetarg, to uważam, że we wdrożeniu i tak będzie współpracował Prokom. Rynek negatywnie przyjął natomiast odrzucenie oferty Computerlandu. Jednak trzeba zaznaczyć, że spółka ta niedawno przejęła Polsoft, który jest polskim partnerem firmy Temenos (jej system Globus znalazł się na krótkiej liście PKO BP). Zatem drzwi do PKO BP przed Computerlandem jeszcze się definitywnie nie zatrzasnęły.
Włodzimierz Giler
analityk Erste Securities
- Wydaje się, że Softbank ma największe szanse na wygranie tego przetargu. Moja wycena akcji Softbanku w przypadku zdobycia kontraktu wynosi 16,40 zł. Dotychczas uwzględniałem 50-proc. prawdopodobieństwo wygranej i cena docelowa wynosiła 13,70 zł. Obecnie szanse firmy rosną, więc ta wycena powoli zbliża się do 16,40 zł. Jestem w trakcie uaktualnienia rekomendacji dla Softbanku. Uważam, że dla Prokomu te wyniki są neutralne. W razie wygranej Softbanku, gdyńska firma odbije sobie wcześniejsze straty z inwestycji w tę spółkę, dzięki uzyskaniu nad nią kontroli. Z kolei dla Computerlandu jest to zła informacja. Traci kolejny kontrakt, tymczasem poczynił przygotowania licząc na PKO BP i inne zamówienia publiczne. W efekcie musi ponosić koszty utrzymania dużych mocy produkcyjnych.
Waldemar Bojara
doradca inwestycyjny DM BOŚ
- Obecność Softbanku na krótkiej liście to dobra informacja dla spółki. Uważam jednak, że w razie wygranej wiele zależeć będzie od roli, jaką Softbank będzie odgrywał w grupie Prokomu przy realizacji kontraktu. Natomiast w przypadku Computerlandu, chociaż jeszcze nic nie jest przesądzone, znacznie maleją szanse tej firmy na główną część kontraktu. Być może Computerland zdoła pozyskać umowę o podwykonawstwo.