Akcje dłużników w cenie

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2001-10-17 00:00

Interesującą tendencją na wtorkowej sesji były mocne wzrosty spółek, które borykają się z poważnymi problemami finansowymi. Wśród liderów wzrostów znalazły się m.in. Netia, Leta i Stalexport. Co prawda, akcje tych spółek są bardzo tanie, jednak ich dalsze istnienie jest mocno zagrożone.

W przypadku Netii rynek wciąż czeka na dalsze decyzje szwedzkiej Telii. Wysokie zadłużenie (3,3 mld zł), znikome przychody i duże straty powodują, że spółka nie ma żadnych perspektyw bez pomocy inwestora strategicznego. Tymczasem Telia wciąż milczy.

Poważne kłopoty ma też Leta, a w porządku obrad NWZA, planowanego na listopad, znalazł się wniosek o głosowanie dalszego funkcjonowania spółki. Strata, jaką zakończyła ubiegły rok (5,7 mln zł), była większa niż wartość jej kapitału akcyjnego (4,6 mln zł). Kolejną spółką, o której losach zdecydują akcjonariusze, jest Stalexport. Na listopadowym NWZA główni akcjonariusze, wśród których dominuje EBOiR, zdecydują o dalszym istnieniu przedsiębiorstwa. Spółka po weryfikacji wyników za pierwsze półrocze 2001 zamiast ponad 2 mln zł zysku, wykazała 11,2 mln zł straty. Spółce niezbędne jest też dojście do porozumienia z wierzycielami.

Co ciekawe, ponad 6 proc. wzrosły notowania STGroup, której zarząd złożył wniosek o upadłość. Kurs spółki spadał na początku sesji o prawie 17 proc. Tymczasem nie uległ zmianie kurs Bytomia, którego akcjonariusze na czele z Bankiem Handlowym zdecydowali o dalszym jej istnieniu.

Fatalna sytuacja fundamentalna wywołuje obniżenie rekomendacji dla tych spółek, mimo to zanotowały one mocne wzrosty. Wszystko wskazuje na to, że zwyżki mają charakter mocno spekulacyjny. Jest mało prawdopodobne, by inwestorzy uwierzyli w szybką poprawę finansów potencjalnych bankrutów.