W I półroczu 2026 skonsolidowane przychody spółki wzrosły o 12 proc. do 324,7 mln zł, EBITDA skorygowana o 34 proc. do 40,7 mln zł, a zysk netto o 1 proc. do 17,1 mln zł. W II kwartale przychody wzrosły o 12 proc. do 162,5 mln zł, ale zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej spadł o 11 proc. do 7 mln zł.
- Wyniki były słabsze, niż zakładałem. Odchylenie jeśli chodzi o EBITDA to parę wyższych procent, a jeszcze większe jest na poziomie zysku netto - mówi Marcin Nowak, analityk Ipopemy Securities.
Jego zdaniem na notowania negatywnie wpłynęło to, że oczekiwania zarządu co do tempa wzrostu są istotnie niższe od tego, czego oczekiwał i do czego był przyzwyczajony rynek.
- To, że w ubiegłym kwartale dynamika r/r była wysoka bierze się w dużej mierze z tego, że rok temu rezultaty były słabe ze względu na presję w segmencie Automotive. Jeśli je skorygować, to realnie wzrostu nie ma, a jeśli posłuchać o oczekiwaniach co do reszty roku, to nie jest to poziom optymizmu, który rynek chciałby usłyszeć - dodaje analityk.
Spyrosoft spodziewa się spowolnienia tempa wzrostu przychodów
Sebastian Łękawa, członek zarządu spółki, na spotkaniu z inwestorami przyznał, że widzi niepewność dotyczącą wybranych obszarów i segmentów, zwłaszcza Automotive (to segment dokładający do tej pory największą cegiełkę do przychodów).
- Wszyscy widzimy jak wygląda sytuacja, zwłaszcza z niemieckim Automotive. Wiąże się to z ryzykiem dotyczącym odpalania nowych projektów, ale też z pogorszeniem koniunktury. Patrząc na kolejne kwartały - ze względu na dużą działalność spółki - spodziewamy się spowolnienia tempa wzrostu przychodów. Oczekujemy też, że wpływ sytuacji geopolitycznej, czyli tego co widzimy w krajach Zatoki Perskiej, a także rosnąca inflacja, może mieć wpływ na naszych klientów i na presje cenowe z ich strony - powiedział Sebastian Łękawa.
Przyznał, że spółce trudno będzie osiągnąć dwucyfrowy wzrost przychodów w całym 2026 r. Zarząd podtrzymuje jednak cele finansowe przyjęte na lata 2022-2026: wzrost przychodów o 25-35 proc. średniorocznie oraz marżę EBITDA w przedziale 11-14 proc.
AI budzi zainteresowanie, ale nie buduje jeszcze skali
Spyrosoft zajmuje się dostarczaniem rozwiązań cyfrowych - tworzy oprogramowanie i oferuje kompleksowe prowadzenie projektów. Firma zatrudnia ponad 2 tys. osób.
Konrad Weiske, prezes spółki, mówi, że w ostatnich latach klienci zamawiali tzw. proof of concept usług AI, czyli wstępny test lub małą wersję projektu mającą na celu sprawdzenie, czy dany pomysł da się zrealizować w praktyce.
- Większość z nich w naszym przypadku kończyła się sukcesem. Natomiast klienci nie byli do końca przekonani, że chcą w tej chwili transformować swoje przedsiębiorstwa za pomocą sztucznej inteligencji. Ten trend zmienił się nieco w zeszłym roku, a w tym roku zmienił się już trochę bardziej. To ciągle jest jeszcze stosunkowo niewiele, ale mamy kilka razy więcej projektów, które zaczęliśmy w tym roku w porównaniu z rokiem ubiegłym - dodał prezes.
- Tworzenie rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję brzmi efektownie, ale nie dzieje się to na dużą skalę i jej zbudowanie zajmie trochę czasu. Na razie ważniejsze są inne części biznesu, gdzie nie brakuje wyzwań - komentuje Marcin Nowak, który pod koniec lipca wydał rekomendację "sprzedaj" dla akcji Spyrosoftu. Cenę docelową wyznaczył na 340 zł. Po spadku o 20 proc. notowania znajdują się na poziomie około 330 zł.
