Akcje gigantów uratowały GPW przed spadkiem

Artur Szymański
25-01-2005, 00:00

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że poniedziałkowa sesja była bezbarwna, bo indeks największych spółek zanotował kosmetyczny tylko wzrost o 0,03 proc. Pozory jednak mylą — mimo tak małej skali wzrostu sesja była ciekawa, aczkolwiek zaangażowanie inwestorów należy określić jako niskie. Początek przyniósł dość zaskakujący spadek WIG20 od razu poniżej ubiegłotygodniowego silnie bronionego przez byki minimum 1825 pkt. Tym razem skapitulowały one już na dzień dobry, co nie sprawiało dobrego wrażenia. I rzeczywiście, po krótkiej chwili wskaźnik koniunktury największych spółek wyznaczył nowy dołek 1808 pkt.

Na takim poziomie po raz ostatni był dwa miesiące temu. Od szczytu 3 stycznia indeks stracił więc ponad 8 proc. Trzeba jednak zauważyć, że podaż na początku sesji nie była duża, spadek wynikał więc raczej z braku popytu. Ten dość szybko się przebudził i doprowadził do odbicia, choć raczej niemrawego. Większych sił kupujący nabrali dopiero na półmetku notowań. Na zamknięciu udało się wyjść na symboliczny plus, kończąc sesję na poziomie 1832,79 pkt. Niezłe wrażenie robi wzrost obrotów w drugiej fazie sesji. Szanse na kontynuację odbicia wydają się spore, o ile nie przeszkodzą giełdy amerykańskie. Początek poniedziałkowych notowań za oceanem przyniósł niewielkie wzrosty. Sama jednak Wall Street nam nie pomoże. Potrzeba większego kapitału i wzrostu aktywności kupujących. W poniedziałek wartość obrotów nie przekroczyła 300 mln zł. To mało, lepiej więc zachować ostrożność.

O ile w zeszłym tygodniu PKO BP nadawało tempo spadkom, o tyle w drugiej połowie wczorajszej sesji największy bank zaczął ciągnąć rynek w górę. Z czasem dołączyły do niego PKN Orlen i KGHM, a w końcówce także Telekomunikacja Polska, która we wcześniejszej fazie sesji taniała o ponad 1 proc. Szkodziło jej złożenie przez SM-Media wniosku do prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty o nałożenie na TP kary 100 mln zł za niewypełnianie warunków zapewnienia dostępu telekomunikacyjnego.

Najwyższym wzrostem na rynku mogą się pochwalić akcjonariusze Odlewni Polskich. Prawie 9-proc. skok notowań to zasługa wykonania prognozy przychodów na 2004 r. Zakładała ona wzrost sprzedaży przynajmniej do 83,24 mln zł, tymczasem udało się osiągnąć 84,5 mln zł. Podrożał także Boryszew, który w ciągu trzech lat zamierza zainwestować od 200 do 250 mln zł w rozwój produkcji i modernizację Impexmetalu oraz spó- łek z nim powiązanych. Najgorzej natomiast wypadł Elektrim. Po informacjach o możliwym złożeniu przez wierzycieli wniosku o upadłość kurs holdingu spadł o 8,7 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Akcje gigantów uratowały GPW przed spadkiem