Akcje po 50 zł

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2005-02-09 00:00

Aż 97 proc. wyniosą redukcje zapisów na akcje producenta Żołądkowej Gorzkiej. Wstępna wycena spółki to 233 mln zł.

Polmos Lublin podał wczoraj, że w efekcie budowy księgi popytu cena emisyjna akcji została ustalona na 50 zł (widełki wynosiły 45-58 zł). Oznacza to, że rynek wstępnie wycenił całą spółkę na blisko 233 mln zł. Jej przedstawiciele szacują redukcję zapisów inwestorów indywidualnych nawet na 97 proc.

Lubelska firma chce zebrać na giełdzie około 100 mln zł. Inwestorzy będą mogli kupić 1,5 mln nowych akcji serii E i 1 mln serii A, należących do obecnych akcjonariuszy. Drobni gracze, dla których zapisy zakończyły się w piątek, mogli kupić 500 tys. akcji. Dla instytucji (zapisy 8 i 9 lutego) przeznaczono 2 mln walorów. Debiut Polmosu na GPW jest spodziewany w połowie lutego.

Sprzeczne oceny

Część analityków uważa, że cena emisyjna jest atrakcyjna.

— Odzwierciedla wartość spółki: Polmos ma atrakcyjny pro- dukt (wódkę Żołądkową Gorzką) i dobrze sobie radzi na rynku. Zainteresowanie jego akcjami jest duże i można spodziewać się dużej redukcji zapisów — mówi Krzysztof Goluba, analityk BDM PKO BP.

Niektórzy analitycy nie podzielają jednak tego optymizmu.

— Jeśli Pol-mosowi Lublin uda się kupić Polmos Białystok, to cena 50 zł za akcję jest odpowiednia. Co więcej, gdyby doszło do akwizycji, możliwa do uzyskania byłaby nawet cena z górnego poziomu widełek. Nie sądzę jednak, by lubelskiej firmie udało się kupić Polmos Białystok — uważa Bogna Sikorska, analityk BM BGŻ.

Potrzebne wsparcie

W walce o podlaską wytwórnię Polmos Lublin ma wielu silnych międzynarodowych konkurentów z dużymi pieniędzmi i dostępem do zagranicznych rynków. W zakupie Polmosu Białystok lubelskiej firmie może pomóc Diageo. Żadna z firm nie udziela jednak oficjalnych informacji o ewentualnych aliansach i w efekcie trudno jednoznacznie ocenić, czy rzeczywiście Brytyjczycy wesprą akwizycyjne zamierzenia Polmosu Lublin.